Nokaut, Jagiellonia o krok od Ligi Europy! Popisy w Białymstoku

Nokaut, Jagiellonia o krok od Ligi Europy! Popisy w Białymstoku
Weronika Morciszek / pressfocus
Jagiellonia wygrała z Iberią aż 4:0 (2:0) i jest bardzo blisko awansu do fazy ligowej Ligi Europy. Kapitalny występ zaliczył Jeremy Agbonifo, jeden z nowych zawodników w układance Adriana Siemieńca.
Początek meczu był dość zaskakujący, Iberia wyglądała zdecydowanie lepiej niż można było przypuszczać. Goście regularnie atakowali, a Abramowicz został zmuszony do dwóch interwencji. Golkiper nie zachwycił pewnością, ale okazał się skuteczny, nie przepuścił żadnego strzału.
Dalsza część tekstu pod wideo
Z upływem kolejnych minut Jagiellonia się rozkręcała. W 21. minucie świetną okazję miał Prelec - napastnik jedynie kopnął w boczną siatkę. Następnie Szmyt przegrał pojedynek z bramkarzem przyjezdnych. W 28. minucie Agbonifo trafił do siatki, lecz gol nie został uznany ze względu na spalonego. Interweniował VAR.
W 33. minucie Szwed błysnął raz jeszcze. Tym razem dał się sfaulować w polu karnym, a sędzia wskazał na wapno. Imaz początkowo pomylił się z "jedenastki", ale doszło do naruszenia przepisów, karnego powtórzono. Przy drugim podejściu Hiszpan był skuteczny, 1:0 dla gospodarzy.
Otworzenie wyniku napędziło Białostoczan. W 40. minucie Romanczuk kapitalnie wyłuskał piłkę, świetną szansę zmarnował Imaz. W doliczonym czasie pierwszej połowy raz jeszcze do głosu doszedł Agbonifo. Tym razem skrzydłowy zatańczył z dwoma rywalami i Imazem, a na koniec kopnął poza zasięgiem golkipera rywali. 2:0, o czym pisaliśmy TUTAJ.
Po zmianie stron Gruzini postraszyli faworytów. Goście strzelili nawet gola kontaktowego, Wojtuszek nie zdążył odpowiednio zareagować. Jagiellonię uratował VAR, dopatrzono się faulu na Szymcie na wcześniejszym etapie akcji.
Mająca swój wynik Jagiellonia zdołała podwyższyć. W 62. minucie fatalną w skutkach interwencję zaliczył Alhassan. Pomocnik efektownie trafił do własnej siatki. 3:0.
W pozostałej części meczu długo lepsze wrażenie robiła Ibiera. Goście byli blisko gola honorowego, ale albo na posterunku stał Abramowicz, albo przeszkadzała poprzeczka. W doliczonym czasie drugiej połowy "Jaga" zadała jeszcze jeden cios.
Conceicao początkowo miał wielkie trudności z opanowaniem piłki, jednak koniec końców podał do Lozano. Ten zaś przymierzył perfekcyjnie, uderzył zza pola karnego, trafił w okienko. Nokaut, 4:0 (2:0) i Białostoczanie są już kroczek od Ligi Europy.

Oglądaj program LIVE po meczach Jagiellonii i Lecha na kanale Meczyki:

Jan - Piekutowski
Jan PiekutowskiDzisiaj · 19:55
Źródło: własne

Przeczytaj również