Jagiellonia postawiła się Holendrom! Wielkie kontrowersje w meczu z AZ
Co tam się działo?! Nieuznany rzut karny, czerwona kartka i ofiarna postawa w obronie. Jagiellonia Białystok wyszarpała remis 0:0 z AZ Alkmaar i przypieczętowała awans do play-off Ligi Konferencji.
Ostatnie tygodnie nie należały do najlepszych z perspektywy Jagiellonii Białystok. Drużyna prowadzona przez Adriana Siemieńca notowała wpadkę za wpadką. Szansą na przełamanie było starcie w Holandii.
Mecz na dobre się nie zaczął, a drużyna z Podlasia miała już spory problem. Z powodu kontuzji mięśniowej boisko opuścił Dusan Stojinović (więcej TUTAJ).
Zgodnie z przewidywaniami od pierwszych minut stroną dominującą chciało być AZ Alkmaar. Na pierwsze groźne okazje Holendrów nie było trzeba czekać długo. Zaraz po pierwszym gwizdku Sławomir Abramowicz obronił mocne uderzenie Svena Mijnansa.
W kolejnych minutach kapitan AZ doszedł jeszcze do dwóch sytuacji strzeleckich. Najpierw uderzył ponad bramką. Kilka chwil później został zatrzymany przez Tarasa Romanczuka, który wybił piłkę z linii bramkowej. Trzech okazji nie wykorzystał ponadto Weslley Patati.
Wraz z upływem kolejnych minut coraz bardziej konkretna zaczynała się robić Jagiellonia. Niewiele brakowało, aby piękną bramkę zdobył Oskar Pietuszewski. Jego strzał zatrzymał jednak Rome Owusu-Oduro.
Tuż przed końcem pierwszej połowy doszło do ogromnego zamieszania w polu karnym AZ. Piłkarze Jagiellonii domagali się rzutu karnego za zagranie ręką i późniejszy faul na Afimico Pululu. Po interwencji systemu VAR-u sędzia prowadzący to starcie nie podyktował "jedenastki". Białostoczanie nie kryli pretensji do arbitra, który pokazał, że to "Jaga" przewiniła.
Po przerwie znów zaczęła rozkręcać się Jagiellonia. Szczególnie groźnie robiło się po wrzutkach Bartłomieja Wdowika z rzutów rożnych. Żadna z akcji dla gości nie przełożyła się jednak na trafienie.
W 62. minucie sytuacja "Dumy Podlasia" zrobiła się bardzo ciężka za sprawą kontrowersyjnej czerwonej kartki dla Afimico Pululu. Napastnik Jagiellonii zaatakował Woutera Goesa. Początkowo otrzymał żółty kartonik, lecz po analizie systemu VAR musiał opuścić boisko.
Gra w przewadze ułatwiła zadanie AZ, które ostatnie minuty starcia przesiadywało pod bramką Jagiellonii. Na wiele się to jednak nie zdało. Spotkanie rozgrywane w Alkmaar zakończyło się remisem 0:0.