Jagiellonia szuka następcy Masłowskiego. Wiemy, ilu jest kandydatów
Właściciel Jagiellonii Białystok, Wojciech Strzałkowski, zabrał głos na kanale Meczyki nt. odejścia Łukasza Masłowskiego. Ujawnił także, jak przebiegają poszukiwania jego następcy.
30 czerwca dobiegła końca przygoda Łukasza Masłowskiego w Jagiellonii Białystok. Opuścił on szeregi klubu ponad czterech latach pracy.
45-latek informował działaczy, że po sezonie potrzebuje odpoczynku. O szczegółach na kanale Meczyki powiadomił właściciel klubu, Wojciech Strzałkowski.
- Dyrektor Łukasz Masłowski od dawna komunikował, że z końcem sezonu chciałby odpocząć. My z kolei próbowaliśmy go nakłonić, żeby dalej kontynuował tę piękną historię. Mieliśmy nadzieję, że zatrzymamy Łukasza składając mu kolejne oferty, ale jego wewnętrzna presja, ambicje powiązane z oczekiwaniem środowiska na kolejne sukcesy być może to spowodowało w pewnym sensie przemęczenie - mówił Strzałkowski.
Na chwilę obecną nie wiadomo, kto zostanie następcą Masłowskiego. Strzałkowski ujawnił, że Jagiellonia rozważa kandydaturę pięciu osób.
- Jeżeli chodzi o nowego dyrektora, to nie powiem, bo nie wiem. Jest pięć ofert, w tym momencie pracuje nad tym zarząd, a konkretnie Maciej Szymański, który przeprowadza rozmowy kwalifikacyjne i słucha o pomysłach na rozwój Jagiellonii. Pomimo tego, że w zarządzie są trzy osoby o randze wiceprezesa, to Maciej w strukturze funkcjonalnej klubu pełni tą najważniejszą rolę, czyli dyrektora zarządzającego. To on prowadzi bezpośrednie rozmowy - po tym przyjdzie do nas, czyli Rady Nadzorczej z propozycjami, a my wspólnie wybierzemy dyrektora sportowego. Czy wśród pięciu rozpatrywanych osób jest Artur Platek? Nie pamiętam, myślę, że może i jest - dodał właściciel Jagiellonii.
Oglądaj "Okno transferowe" na kanale Meczyki:
