"Jaja, to jest śmieszne". Gromy po decyzji ws. finału mistrzostw świata

Podczas tegorocznego finału mistrzostw świata odbędzie się półgodzinna przerwa. Piotr Dumanowski i Maciej Terlecki podkreślili na kanale Meczyki, że jest to fatalny pomysł organizatorów.
Trwający mundial jest wyjątkowy. Po raz pierwszy w historii w imprezie tej bierze udział aż 48 reprezentacji. Na tym nie koniec nowości.
Przerwa w finale mistrzostw świata nie będzie trwała 15 minut. Zostanie wydłużona do dwóch kwadransów. W tym czasie odbędzie się tzw. halftime show, na wzór koncertów i innych wydarzeń artystycznych pokazywanych w przerwie Super Bowl.
Nie brakuje negatywnych głosów na temat tego pomysłu. Problemem może być fakt, że piłkarze są przyzwyczajeni do 15-minutowej pauzy i nie wiadomo, czy ich organizmy nie zareagują negatywnie na dłuższą przerwę.
- To jest śmieszne. Amerykanie pozwalają sobie już na zbyt dużo. To trochę godzi w powagę finału mistrzostw świata. Masz mecz na styku, schodzisz do szatni i będziesz czekał 30 minut na powrót na boisko… Jaja - powiedział Piotr Dumanowski, dziennikarz Eleven Sports, na kanale Meczyki.
- Jeśli ty jesteś rozgrzany w pierwszych 45 minutach, to i tak trudno jest po 15 minutach przerwy wejść na taki poziom intensywności. A półgodzinna przerwa to katastrofa. Będą zrywać sobie mięśnie piłkarze - dodał Maciej Terlecki, były reprezentant Polski.
Finał mundialu odbędzie się 19 lipca. Najważniejszy mecz roku zostanie rozegrany na MetLife Stadium.
Oglądaj program na kanale Meczyki:
