Jakubas ma dość. Motor może oddać walkowerem mecz Ekstraklasy

Jakubas ma dość. Motor może oddać walkowerem mecz Ekstraklasy
Kacper Pacocha / pressfocus
Zbigniew Jakubas stawia sprawę na ostrzu noża. Jeśli murawa na stadionie w Lublinie nie zostanie wymieniona, to Motor odda walkowerem mecz z Lechem Poznań.
Motor w niedzielę wieczorem wydał oświadczenie o wstrzymaniu sprzedaży biletów na mecz z "Kolejorzem", który odbędzie się na początku maja. Zagroził, że ze względu na fatalny stan boiska w Lublinie przenieść spotkanie na inny obiekt.
Dalsza część tekstu pod wideo
Ostatni raz murawa na stadionie Motoru została wymieniona siedem lat temu. Później zarządzający obiektem Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji dokonywał tylko prac pielęgnacyjnych. Zamierza je podjąć także teraz. W specjalnym oświadczeniu zapowiedział m.in. punktową wymianę najbardziej zniszczonych fragmentów boiska czy zagęszczenie trawy.
Jakubas nie ukrywa, że jest zirytowany obecną sytuacją i czuje się źle traktowany przez miasto. Jego zdaniem władzom Lublina nie zależy na rozwoju klubu.
- W tej chwili jest pomysł, żebyśmy my sfinansowali nową murawę i miasto „jakoś się z nami rozliczy”. Tylko że niestety na akademii mamy ten problem, że płacimy podatek od nieruchomości – pół miliona złotych rocznie. I miasto też obiecało, że będzie zwracało te pieniądze. Na szkolenie młodzieży. Tylko jakoś za ubiegły rok nie zwróciło. Nie da się akademii zbilansować przy tych kosztach, ona jest trwale nierentowna. Musielibyśmy pobierać po trzysta złotych od dziecka, co jest w ogóle nierealne. Więc ja nie mam poczucia, że miastu zależy na tym, żeby Motor był w Ekstraklasie, żeby się rozwijał - powiedział Jakubas w rozmowie z Weszlo.com.
Właściciel Motoru podkreśla, że nie zgodzi się na żadne półśrodki i jedynie przypudrowanie stanu boiska. Rozważa nawet podjęcie radykalnego kroku.
- Jeżeli płyta nie zostanie wymieniona, to piłkarze nie wyjdą na mecz z Lechem. Wtedy uprzedzimy Lecha, że poddajemy mecz walkowerem, bo podobno nie jest to takie łatwe, żeby zagrać w innym mieście. Musiałoby zdarzyć się coś takiego, że siła wyższa sprawia, że nie możemy zagrać w Lublinie, żeby ten mecz przełożyć na inny stadion. Może, nie wiem, zagramy na Górniku Łęczna, w ogóle bez kibiców? Ręce opadają. Tyle wysiłku, stresu, poniosłem, żeby zbudować w Lublinie piłkę od zera, bo tu była trzecia liga, dziadostwo zupełne… - podsumował Jakubas.
Motor jest obecnie ósmy w tabeli. Do miejsca gwarantującego udział w europejskich pucharach traci tylko cztery punkty. Ma pięć oczek przewagi nad strefą spadkową.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 19:27
Źródło: weszlo.com

Przeczytaj również