James Rodriguez w centrum kontrowersji. Tuż przed mundialem
W internecie wybuchła afera, której głównym bohaterem stał się James Rodriguez. Wszystko ze względu na sytuację, która miała miejsce tuż przed wylotem kolumbijskiej kadry na turniej.
Zanim piłkarze reprezentacji Kolumbii wsiedli do samolotu, by wylecieć na mundial do Ameryki Północnej, spotkali się jeszcze z prezydentem kraju, Gustavo Petro. Ten wręczył im upominki, a także osobiście pożegnał przed wyjazdem.
Wydarzenie zostało ogłoszone w ostatnim momencie i nie było na nim wstępu dla przedstawicieli prasy. Z twarzy większości zawodników podczas spotkania z głową kraju biło wyraźne zakłopotanie.
Petro był w towarzystwie swojej młodszej córki Antonelli, która wraz z nim witała każdego z zawodników. Gdy przechodził obok niej James Rodriguez, poprosiła go o zdjęcie. 34-latek nie zareagował jednak na jej słowa.
W mediach społecznościowych zaczęto spekulować, że Rodriguez celowo zignorował prośbę córki kolumbijskiego prezydenta. Samo nagranie całej sytuacji poniosło się viralem i wzbudziło reakcję wielu wpływowych osób.
- Taki macho w towarzystwie małej dziewczynki, a taki tchórzliwy i marudny na boisku - skomentowała sprawę radna Bogoty, Heidy Sanchez.
Kolumbię przed mundialem czeka jeszcze sparing z Jordanią. Rywalizację w turnieju rozpocznie zaś 18 czerwca, od meczu z Uzbekistanem. Później zaś czekają ją starcia z Demokratyczną Republiką Konga i Portugalią.