Japonia pokazała moc! To była lekcja futbolu

Japonia pokazała moc! To była lekcja futbolu
IMAGO / pressfocus
Reprezentacja Japonii udzieliła bolesnej lekcji futbolu Tunezji. Azjaci wygrali 4:0.
Mecz Tunezji z Japonią przeszedł do historii mistrzostw świata. Był 1000. spotkaniem na mundialu. Tunezyjczyków pierwszy raz poprowadził Herve Renard. Zastąpił zwolnionego po klęsce 1:5 Sabriego Lamouchiego.
Dalsza część tekstu pod wideo
Tunezyjczycy zaczęli z animuszem. Hannibal Mejbri przymierzył z dystansu, jednak piłka przeleciała obok słupka. Japończycy odpowiedzieli bardzo szybko. W 4. minucie prowadzili 1:0. Po płaskim zagraniu Keito Nakamury wzdłuż bramki i zamieszaniu w polu karnym Daichi Kamada wpakował piłkę do siatki.
Japończycy się nie zatrzymywali. Chwilę później ze skraju pola karnego uderzył Ayase Ueda. Dobrą interwencją popisał się Aymen Dahmen. W 11. minucie Azjatom zabrakło szczęścia. Po strzale Takehiro Tomiyasu piłka prawie przekroczyła linię bramkową.Dahmen zatrzymał ją, gdy była z nią styczna kilkoma milimetrami swojego obwodu.
W 31. minucie Japonia prowadziła 2:0. Ueda wykończył indywidualną akcję uderzeniem z dystansu. Tym razem Dahmen nie miał żadnych szans na skuteczną interwencję. Nie pomogli mu obrońcy, którzy zostawili rywalowi mnóstwo swobody.
Japończycy kontrolowali grę. Blisko podwyższenia wyniku byli na początku drugiej połowy, gdy minimalnie chybił Tanaka. Tunezja próbowała atakować, ale robiła to bardzo nieporadnie. Była bezradna.
W 69. minucie było 3:0. Do rozerwania obrony Tunezji wystarczyły dwa podania. Ostatnie, którego autorem był Kamada, w sytuacji sam na sam z bramkarzem wykończył Junya Ito.
Japończycy nie zamierzali odpuszczać. Gdy tylko mieli okazję, to atakowali. W 84. minucie strzelili czwartego gola. Po wrzutce Kaishu Sano do bramki główkował Ueda.
Tunezja straciła szanse na awans do fazy pucharowej. W ostatnim meczu zagra z Holandią. Japonię, która ma szanse nawet na pierwsze miejsce, czeka spotkanie ze Szwecją.

Przeczytaj również