Jazda bez trzymanki w Ekstraklasie! Siedem goli w meczu Piasta z Wisłą
Strzelanina w pierwszym sobotnim meczu Ekstraklasy. Piast Gliwice wygrał u siebie z Wisła Kraków 4:3.
Piast od początku meczu przejął inicjatywę. Jego napór przyniósł efekt w 17. minucie. Ivan Lima wykorzystał błąd Jakuba Krzyżanowskiego, zagrał do Samuela Ntamacka, a ten przy biernej postawie obrońców trafił do bramki.
Wydawało się, że Wisła jest na dobrej drodze do wyrównania, ale straciła gola. W 31. minucie Piast przeprowadził błyskawiczny atak, który zakończył się celnym uderzeniem Hugo Vallejo z linii pola karnego. Wisła miała pecha: Raoul Giger, który ścigał się z Hiszpanem, podczas biegu doznał kontuzji i nie mógł skutecznie z nim rywalizować.
Wisła złapała kontakt w 37. minucie. W pole karne wpadł Marko Bozic, ale kopnął prosto w Domena Grila. Choć strzał nie był dobry, to Słoweniec nie zdołał utrzymać piłki w rękach. Powalczył o nią Bozic, oddał Jordiemu Sanchezowi, a ten umieścił w opuszczonej bramce.
W doliczonym czasie gry Wisła stanęła przed szansą na doprowadzenie do wyrównania. Bozic podszedł do rzutu karnego, ale uderzył niedokładnie. Gril zdołał sparować piłkę.
Druga połowy to jazda bez trzymanki. Wisła wyrównała w 55. minucie. Za zmarnowany rzut karny zrehabilitował się Bozic. Do bramki trafił mocnym uderzeniem zza pola karnego.
Piast odpowiedział w 65. minucie. Rzut karny podyktowany za zagranie ręką Maxence'a Maisonneuve'a na gola zamienił Jakub Łabojko.
Gospodarze cieszyli się z prowadzenia tylko przez trzy minuty. Wisła zamknęła ich w polu karnym, a kotłowanina zakończyła się pięknym zgraniem Angela Rodado i strzałem Sancheza do pustej bramki.
W końcówce mecz się uspokoił. Wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem, ale wtedy jak grom z jasnego nieba spadł gol dla Piasta. W 89. minucie z linii pola karnego do bramki trafił Leandro Sanca. Miał sporą swobodę - nie atakował go żaden z rywali.
Wisła ruszyła do ataku. Była blisko wyrównania: groźnie z dystansu strzelali Jakub Krzyżanowski i Marc Carbo. Obu zabrakło trochę precyzji.
Gliwiczanie w następnej kolejce mają zagrać na wyjeździe z Lechem. Wisła przyjmie na swoim imienniczkę z Płocka.