Jesus zaczął przeklinać na konferencji Barcelony. Ujawnił, co zrobił. "Kur**sko dobrzy"

Gabriel Jesus zaskoczył na konferencji prasowej, podczas której został zaprezentowany jako nowy zawodnik Barcelony. Reprezentant Brazylii tak bardzo chciał dołączyć do "Blaugrany", że poszedł klubowi na rękę.
W miniony poniedziałek FC Barcelona rozbiła Rayo Vallecano (5:2). Na trybunach Spotify Camp Nou zasiadł między innymi Gabriel Jesus. Obecność napastnika nie była oczywiście przypadkowa.
We wtorek "Blaugrana" sfinalizowała sprowadzenie Brazylijczyka z Arsenalu. Zawodnik, mający spore problemy ze zdrowiem, został ściągnięty na zasadzie transferu definitywnego. Tym samym mistrzowie Hiszpanii zamknęli swoje okienko transferowe.
Jesus to ostatni element układanki, piłkarz, który ma wzmocnić rywalizację na pozycji "dziewiątki". Na ten moment zajmuje ją Raphinha i radzi sobie wyśmienicie. Nowy podopieczny Hansiego Flicka dobrze zdaje sobie sprawę z tego, do jakiego zespołu trafił.
- Nie przyszedłem tutaj, aby podnieść poziom, bo Barcelona jest kur**sko dobra... Przepraszam - bardzo dobra. Mam swoje zalety, przyszedłem, żeby pomóc - rzucił na konferencji prasowej.
- Obniżyłem swoją pensję, żeby tutaj trafić. Najważniejsza jest możliwość gdy w Barcelonie. To szansa, której miesiąc temu się nie spodziewałem. Bogu dziękuję - dodał.
- Rozmawiałem z Raphinhą i Joao Cancelo na temat tego transferu. Barcelona to wielki klub, miała wielu wspaniałych zawodników. Ja sam wagarowałem, żeby oglądać Barcelonę - podsumował.
W poprzednim sezonie Jesus zagrał w 27 spotkaniach Arsenalu, zdobył sześć bramek, zanotował dwie asysty. Jego umowa z "Blaugraną" obowiązuje do 30 czerwca 2029 roku. Szczegóły znajdziecie TUTAJ.