Jeszcze więcej drużyn na mundialu. Tylu reprezentacji chcą Infantino i spółka
Gianni Infantino zaczął odzyskiwać grunt pod nogami. Szwajcarowi nie udało się sprzedać mistrzostw świata, ale spróbuje doprowadzić do kolejnego zwiększenia liczby uczestników.
Tegoroczne mistrzostwa świata były rekordowe. W zawodach zagrało 48 reprezentacji, do tej pory największe mundiale liczyły po 32 zespoły. To jednak nie wystarczy.
CONMEBOL chce, aby Mistrzostwa Świata 2030 liczyły już 64 drużyny. Dzięki temu Latynosi będą mogli ugościć więcej meczów. Na ten moment Argentyna, Paragwaj i Urugwaj otrzymały po jednym spotkaniu.
Plan działaczy z Ameryki Południowej wspiera Gianni Infantino. The Times przekazało, że CONMEBOL wstawiło się za aktualnym szefem FIFA podczas wielkiego kryzysu, dlatego Szwajcar zamierza się zrewanżować.
Jednocześnie Infantino kontynuuje upolitycznienie piłkarskiej centrali. W piątek udał się do Kolumbii na zaprzysiężenie prawicowego prezydenta Abelardo de la Esprielli. Towarzyszył mu między innymi Paragwajczyk Alejandro Dominguez, czyli szef CONMEBOL.
Źródła The Times twierdzą, że podczas podróży do Kolumbii omawiano plan kolejnego poszerzenia mundialu. FIFA odmówiła komentarza w tej sprawie.
Przypomnijmy, że Mistrzostwa Świata 2030 będą gościły przede wszystkim w Portugalii, Maroku i Hiszpanii. Obecnie trwa spór o to, gdzie zostanie rozegrany finał. Donald Trump i Infantino naciskają na opcję marokańską, co nie podoba się Hiszpanom.