Jop o odejściu Sancheza. "Po ludzku go rozumiem"

Jop o odejściu Sancheza. "Po ludzku go rozumiem"
Mateusz Porzucek / pressfocus
Przejście Jordiego Sancheza z Wisły do Pogoni narobiło sporo zamieszania w Ekstraklasie. Transfer Hiszpana skomentował Mariusz Jop.
Sanchez świetnie rozpoczął obecny sezon. W siedmiu kolejkach strzelił sześć goli. Na razie przewodzi w klasyfikacji najskuteczniejszych snajperów Ekstraklasy.
Dalsza część tekstu pod wideo
Pogoń skorzystała z okazji i aktywowała klauzulę odstępnego zapisaną w kontrakcie Hiszpana. Według mediów wyłożyła na niego 250 tysięcy euro. Wisła oskarżyła ją o działania niezgodne z transferowym prawem, więc sprawa będzie miała jeszcze swój ciąg dalszy przed Komisją Ligi.
Na razie dla Wisły najważniejsza jest strata skutecznego napastnika. W wyważony sposób jego odejście skomentował Mariusz Jop.
- Na pewno Jordi miał bardzo duży dylemat przy podejmowaniu tej decyzji. Z jednej strony był w klubie, w którym czuł się bardzo dobrze, w klubie, który pomógł jemu, ale z drugiej strony on też pomógł klubowi, bo podziękował za tę pomoc swoją dobrą grą i bramkami, które strzelał na poziomie Ekstraklasy - stwierdził Jop, którego cytuje portal Gol24.pl.
- Pamiętajmy o tym, że Jordi przyszedł do nas z Japonii po praktycznie półrocznej przerwie w grze. Długo go wprowadzaliśmy do zespołu. W tym czasie miał też poważny uraz, wynikający z jego bezkompromisowości w działaniach defensywnych, z zaangażowania, które dawał zawsze zespołowi. Przypominam też, że przed sezonem to nie było takie oczywiste czy Jordi z nami zostanie. Stąd też pewnie zapisy w kontrakcie, które z jednej strony były korzystne dla klubu, ale z drugiej dawały też furtkę Jordiemu - dodał trener Wisły.
Sanchez w Szczecinie zarobi więcej niż w Krakowie. Z tego powodu Jop rozumie jego decyzję o zmianie klubu.
- Podjął taką decyzję z myślą o sobie, o swojej rodzinie, o bliskich, również o swojej karierze, o ulotności tej chwili, tego prime time'u, w którym był w tym momencie. Ja rozumiem go po ludzku, natomiast na pewno dla klubu, dla zespołu jest to niekomfortowa sytuacja, bo wiemy, że mieliśmy bardzo mało czasu na zrobienie jakiegoś ruchu. To raz, a dwa Jordi to profil piłkarza, którego nie mamy teraz w swoim zespole. Dlatego na pewno brak tego typu napastnika zmniejsza nam pole manewru, jeżeli chodzi o atakowanie - podsumował Jop.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakWczoraj · 21:42
Źródło: gol24.pl

Dyskusja

Przeczytaj również