Jop skomentował odejście Sancheza. "Straciliśmy unikalną charakterystykę"
W końcówce letniego okienka Wisła Kraków straciła swojego najlepszego strzelca. Mariusz Jop pozostaje jednak optymistą, jeśli chodzi o siłę ofensywną beniaminka.
Jordi Sanchez znakomicie wszedł do Ekstraklasy, na starcie rozgrywek zdobył sześć bramek. Hiszpan nie został jednak w Wiśle na długo. W końcówce okienka został wykupiony przez Pogoń Szczecin.
Krakowianie postanowili, że nie będą realizować nagłych wzmocnień. Do reszty sezonu przystępują z dwoma "dziewiątkami". Kluczowy powinien być Angel Rodado.
- Do zakończenia okienka zostało niewiele dni, więc było to dla nas pewne zaskoczenie. Wiedzieliśmy o zainteresowaniu Pogoni i innych klubów, Jordi miał wybitną formę. Ale cóż, będziemy funkcjonowali bez niego. Otworzyło się kolejne miejsce dla zawodników w kadrze i grali mniej - ocenił Mariusz Jop.
- Mamy opcję mniej w ataku, ale jestem optymistą, chociaż straciliśmy zawodnika o unikalnej dla nas charakterystyce. Ale to nie oznacza, że nie będziemy funkcjonować tak, jak sobie przyjęliśmy - dodał przed kamerami Canal+Sport.
- Każdy zawodnik chce grać regularnie, Angel miał pewne problemy - długi uraz, nieco inne przygotowania. Brakowało wyczucia gier z rywalem. Natomiast w ostatnich meczach wyglądał coraz lepiej, liczę na niego bardzo. Z Jagiellonią to dobry mecz na przełamanie - podsumował.
Rodado to kapitan Wisły. W tym sezonie zagrał w dziewięciu meczach, strzelił gola i zanotował dwie asysty.