Jovićević chciał świętować z… sędzią. Kolejny absurd trenera Widzewa [WIDEO]

Jovićević chciał świętować z… sędzią. Kolejny absurd trenera Widzewa [WIDEO]
Twitter Screen
W trakcie ćwierćfinału STS Pucharu Polski doszło do absurdalnej sytuacji. W samym jej centrum znalazł się Igor Jovićević.
We wtorek GKS Katowice zmierzył się u siebie z Widzewem Łódź w ćwierćfinale STS Pucharu Polski. Regulaminowy czas gry zakończył się remisem 1:1. Ostatecznie doszło do konkursu rzutów karnych, w którym skuteczniejsi byli gospodarze.
Dalsza część tekstu pod wideo
Pierwszy cios podczas meczu wyprowadziła "GieKSa" - w 23. minucie do siatki trafił Lukas Klemenz. Na odpowiedź rywali trzeba było czekać do drugiej połowy.
W 53. minucie Andi Zeqiri wykorzystał podanie Samuela Kozlovsky’ego, doprowadzając do wyrównania. Tuż po jego trafieniu trener Igor Jovićević zaczął świętować.
Chorwat celebrował bramkę razem ze swoim sztabem i chciał zrobić to samo z… arbitrem technicznym, Karolem Iwanowiczem. Szkoleniowiec zbliżył się do sędziego, a następnie próbował przybić mu piątkę.
Iwanowicz zachował profesjonalizm, oddalił się od Jovićevicia i zaczął go uspokajać, nie podając mu dłoni. Po wszystkim trener Widzewa rozłożył ręce, a następnie odszedł.
Filip - Węglicki
Filip WęglickiDzisiaj · 13:31
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również