Juventus pokazał klasę. Zalewski mógł tylko patrzeć

Juventus pokonał Atalantę w piątej kolejce Serie A. "Stara Dama" na własnym stadionie zwyciężyła 2:0. Nicola Zalewski spędził 90 minut na ławce.
Na początku meczu Marco Carnesecchi zatrzymał Kolo Muaniego. W kolejnej akcji Nicolas Gonzalez został zablokowany. Podopieczni Luciano Spallettiego przeważali, co potwierdzili w 28. minucie.
Wynik spotkania otworzył Francisco Conceicao. Portugalczyk lewą nogą wykorzystał dogranie Zekiego Celika.
W 31. minucie Atalanta domagała się rzutu karnego. Arbiter uznał, że Jonathan Rowe nie został sfaulowany. Do przerwy "Bianconeri" prowadzili jednym golem. Na drugą połowę nie wyszedł Alajbegović, którego zmienił Pape Matar Sarr.
W 49. minucie Vicario znakomicie powstrzymał Rowe'a. Następnie Carnesecchi nie dał się zaskoczyć Kolo Muaniemu. Po godzinie gry bramkarz "La Dei" obronił strzał McKennie'ego. W 62. minucie Kristensen nie wykorzystał dogodnej sytuacji.
W 77. minucie Turyńczycy podwyższyli prowadzenie. Bremer strzelił gola, wykorzystując dośrodkowanie z rzutu rożnego.
Juventus zwyciężył 2:0 i jest obecnie siódmy w tabeli. Atalanta plasuje się na 12. lokacie.