"Kabaret. Przekręt goni przekręt". Były reprezentant Polski nie wytrzymał
Podczas tegorocznych mistrzostw świata nie brakuje sędziowskich kontrowersji. W rozmowie z Polską Agencją Prasową w język nie gryzł się Jacek Bąk. Ostro ocenił to, co dzieje się w USA.
Do półfinałów mistrzostw świata dostały się cztery czołowe drużyny rankingu FIFA. Francja zmierzy się z Hiszpanią, a Anglia z Argentyną.
Jacek Bąk nazywa to "układanką" i "teatrzykiem dla bogaczy". Uważa, że technologia jest wykorzystywana przez sędziów w nieodpowiedni sposób.
Były reprezentant Polski w bardzo ostrych słowach ocenił poziom sędziowania. W rozmowie z Polską Agencją Prasową nie stronił od mocnych określeń.
- Największym problemem tych mistrzostw są sędziowie i o nich mówi się najwięcej. Co oni wyprawiają, to jakaś masakra. To są "piłkarskie jaja", a nie mundial - wypalił Bąk.
- Jest VAR, czujniki w piłkach, a ja odnoszę wrażenie, że to wszystko jest tylko po to, aby pokierować meczem tak, aby zakończył się odpowiednim wynikiem - stwierdził.
- To jest jakiś kosmos absurdu. To jest kabaret, a nie mistrzostwa świata. Przekręt goni przekręt. (...) Piłkarskie mistrzostwa świata umarły, a teraz mamy jakąś taką układankę, teatrzyk dla bogaczy - ocenił.