Kadrowicz podsumował swój powrót do LM. Gorzkie słowa
Michał Skóraś wrócił do Ligi Mistrzów. Reprezentant Polski nie był zadowolony ze swojego występu w meczu Lens ze Slavią Praga (3:2).
Skóraś rozpoczął mecz w podstawowym składzie. Od początku byliśmy świadkami ciekawej rywalizacji, bo gracz Lens biegał po jednej stronie boiska z Oskarem Kubiakiem ze Slavii. Po meczu obaj Polacy wymienili się koszulkami.
- Życzyłem mu, żeby ciężko pracował, bo wrócił po kontuzji. Jak chłopacy będą to robić, to pierwsza kadra stoi otworem - powiedział Skóraś w CANAL+ SPORT.
Możliwe, że jeden z piłkarzy Slavii już wkrótce doczeka się powołania od Jana Urbana. Selekcjoner pojawił się na meczu z Pradze.
- Nie wiedziałem tego. Chciałbym dać zdecydowanie więcej argumentów za swoim powołaniem. Nie jestem zadowolony z tego spotkania - komentował wahadłowy Lens, który ostatnio w kadrze był pewniakiem.
Jego drużyna długo grała w przewadze, ale kluczowe gole strzeliła dopiero w doliczonym czasie drugiej połowy. Skóraś miał sporo uwag do siebie i swoich kolegów.
- Jeżeli drużyna przeciwna dostaje czerwoną kartkę, a my tracimy gola po pięciu minutach i nie potrafimy zareagować, to robi to wrażenie, że nie byliśmy do końca skoncentrowani. Na pewno cieszyliśmy się, że będziemy grać z jednym zawodnikiem więcej, ale na początku to tak nie wyglądało. Nie weszliśmy w mecz dobrze. Nasza intensywność była słaba. Traciliśmy wiele stykowych piłek, często wbiegali za naszą linię obrony i nie potrafiliśmy sobie z tym poradzić - podsumował Polak.