Kadrowicz ujawnił, co działo się w szatni. Te słowa mówią wszystko

Reprezentacja Polski nie zagra na mundialu, po tym jak przegrała ze Szwecją 2:3 w finale baraży. Jak ujawnił Bartosz Bereszyński, tuż po zakończeniu spotkania w szatni zapadła przejmująca cisza.
Rozgrywany we wtorek mecz Polski ze Szwecją nie potoczył się po myśli biało-czerwonych. Mimo goli autorstwa Nicoli Zalewskiego i Karola Świderskiego po triumf 3:2 sięgnęli podopieczni Grahama Pottera.
Zaraz po ostatnim gwizdku kadrowicze pogrążyli się w smutku. Ze słów Bartosza Bereszyńskiego wynika, że dla kilku piłkarzy była to ostatnia szansa na mundial. Część z nich nie dotrwa do kolejnego turnieju.
- W szatni była raczej cisza. Takie mecze i takie porażki bolą. Wiemy, że znaczna część nas straciła szansę na swój ostatni mundial w karierze. Szczególnie po takim meczu jest duży niedosyt, ale główną emocją jest smutek i poczucie, że mogło się to skończyć inaczej - ujawnił.
Bereszyński nie ukrywał również, że na przestrzeni całego meczu to Polska była stroną lepszą. Przewaga na murawie nie dała jednak triumfu.
- Byliśmy lepszą drużyną niż Szwedzi. Miałem wrażenie, że cztery lata temu zagrali dużo lepiej, a przegrali. Niestety w takich meczach chodzi przede wszystkim o wygrywanie, a nie fajne granie w piłkę. My chcieliśmy fajnie zagrać w piłkę i wygrać. Dwa razy odrobiliśmy i to duża klasa zespołu. Szwedzi nastawili się na stałe fragmenty, dłuższe piłki i kontrataki, jakieś pół sytuacji i strzelenie gola. To było dziś po ich stronie. Pewnie też zabrakło trochę szczęścia przy naszych akcjach - dodał.
Kolejny pojedynek reprezentacji Polski powinien odbyć się na początku czerwca. Jej rywalem w meczu towarzyskim będzie wtedy Nigeria.