Kamiński znów grzał ławkę. Reakcja Bońka mówi wszystko
Jakub Kamiński nie wystąpił w portugalskim klasyku. Decyzję szkoleniowca Benfiki, Marco Silvy, dobitnie skomentował Zbigniew Boniek.
FC Porto pokonało u siebie Benfikę w portugalskim klasyku rozgrywanym w ramach siódmej kolejki ligowych zmagań. Starcie zakończyło się wynikiem 3:1.
Goście kończyli minione starcie w dziesięciu. W 35. minucie Clement Lenglet obejrzał drugą żółtą kartkę i wyleciał z boiska, o czym szerzej pisaliśmy TUTAJ.
Podczas meczu zagrało trzech z czterech zakontraktowanych w klubach Polaków. Jan Bednarek oraz Jakub Kiwior znaleźli się w wyjściowym składzie FC Porto, a Oskar Pietuszewski zameldował się na boisku w 85. minucie, zmieniając Pepe.
Jedynym piłkarzem z naszego kraju, który nie zagrał w niedzielnym meczu, był Jakub Kamiński. Pomocnik przesiedział całe spotkanie na ławce rezerwowych Benfiki.
Decyzji Marco Silvy o niewystawieniu 24-latka nie potrafił zrozumieć Zbigniew Boniek. Przypomnijmy, że jeszcze w środę piłkarz zagrał 80 minut w wygranej 2:0 rywalizacji Ligi Europy z Milanem, zdobył bramkę i zaliczył asystę.
- Jak Kamiński może nie być podstawowym graczem w Benfice? Czasami pewne decyzje trenerów trudno zrozumieć… - napisał.