Kapitan Czechów wściekły po porażce. "Nie daliśmy rady"
Reprezentacja Czech przegrała 1:2 z Koreą Południową w swoim pierwszym meczu na mundialu. Rozczarowania i złości nie kryje kapitan tej drużyny, Ladislav Krejci.
Koreańczycy przeważali przez większość spotkania, ale byli nieskuteczni. W drugiej połowie to Czesi wyszli na prowadzenie. Po wrzucie z autu do siatki trafił Ladislav Krejci.
Ostatecznie gol kapitana reprezentacji Czech nie dał nawet jednego punktu. Piłkarz nie krył wściekłości na to, jak jego drużyna zaprzepaściła korzystny wynik.
- Jestem wkurzony przez sytuacje, których nie potrafimy rozwiązać. Oswajamy się z nową taktyką, w pierwszym meczu mistrzostw świata mogła pojawić się nerwowość. Musimy jednak zachować zwartość i szczelność, musimy trzymać się razem na boisku - powiedział Krejci, którego cytuje czeski Blesk.
- A jednak tracimy dwa gole po bardzo podobnych akcjach. Wiedzieliśmy, jak ważne jest utrzymanie prowadzenia, ale nie daliśmy rady. Dominuje rozczarowanie, ale to dopiero początek, turniej będzie długi - dodał.
- Jesteśmy w określonej sytuacji i teraz będzie w nas złość. Od jutra musimy jednak przygotowywać się do kolejnego meczu, bo wiemy, jak będzie on ważny - zakończył.
Czesi kolejny mecz na mundialu rozegrają w czwartek. Wówczas zmierzą się z RPA, które także przegrało pierwsze spotkanie w turnieju.