Katastrofa Tottenhamu. Kolejny nędzny występ w Premier League
Tottenham zalicza katastrofalny start sezonu w Premier League. W trzeciej kolejce podopieczni Roberto De Zerbiego odnotowali kolejną wpadkę, remisując 0:0 z Nottingham Forest.
Warto przypomnieć, że w dwóch pierwszych seriach meczów "Koguty" odnotowały dwie bardzo dotkliwe porażki. 22 sierpnia zostały zmiażdżone 3:0 przez Brentford, zaś tydzień później uległy 0:2 Newcastle. Następny w kolejce był wyjazd na mecz z Nottingham Forest.
Nottingham to zespół, który poprzedni sezon Premier League skończył na 16. pozycji. Wydawać by się mogło, że jeśli z kimś zdobyć pierwsze zwycięstwo, to z nim.
Sztuka ta okazała się jednak znacznie trudniejsza, niż można by było przypuszczać. W pierwszych 45 minutach żadna z drużyn nie była w stanie otworzyć wyniku, więc na przerwę zawodnicy zeszli przy bezbramkowym remisie.
Ciekawiej zrobiło się w drugiej odsłonie, bo prowadzenie Nottingham dał Neco Williams. Radość nie trwała jednak długo - Walijczyk zagrał ręką podczas akcji, więc jego trafienie nie zostało uznane.
Tottenhamowi nie pomogły debiutujące w ich barwach nowe nabytki. Ani Omar Marmoush, ani Savinho nie byli w stanie odmienić losów meczu. Glasner próbował ratować sytuację w końcówce, wpuszczając Mudryka i Solanke, ale bezskutecznie.
Mecz zakończył się wynikiem 0:0. Z dobrych wieści dla Tottenhamu, jest to jego pierwszy punkt w lidze. Ze złych - przez całe 90 minut nie oddał on ani jednego celnego strzału. "Koguty" na starcie sezonu siedzą w ogonie tabeli z bilansem 0:5, a obok zamykających stawkę Coventry City i Aston Villi są jedynym zespołem w lidze bez strzelonego gola.