Kibic Man City wyśmiał Arsenal podczas meczu. Kuriozalne nagranie [WIDEO]
Manchester City zmiażdżył Chelsea 3:0, zmniejszając stratę punktową do liderującego w tabeli Arsenalu. Hitem internetu stała się reakcja jednego z kibiców "Obywateli" na trzeciego gola.
Już po raz trzeci w ostatnich czterech sezonach walka o tytuł mistrza Anglii toczy się między Manchesterem City a Arsenalem. W 2023 i 2024 roku minimalnie triumfowali ci pierwsi. Tym razem jednak to "Kanonierzy" prowadzą w tabeli, choć ich przewaga niebezpiecznie maleje.
W 32. kolejce podopieczni Mikela Artety przegrali u siebie z Bournemouth 1:2. Dla drugiego w tabeli Man City była to świetna okazja, by zniwelować dziewięciopunktową stratę do zespołu z Londynu. Udało się - zespół z niebieskiej części Manchesteru rozbił na wyjeździe Chelsea 3:0, nie pozostawiając żadnych złudzeń na boisku.
Po trzecim golu mogliśmy ujrzeć kuriozalną scenkę na jednej z trybun. Jeden z fanów "Obywateli" celebrował trafienie Jeremy'ego Doku, przykładając do ust butelkę z naklejonym logo Arsenalu. To nawiązanie do angielskiego słowa "bottlejob", które w piłkarskim slangu oznacza wypuszczenie przewagi pod presją lub w kluczowym momencie sezonu.
Nie da się ukryć, że w ostatnim czasie mało kto słyszał ten zwrot tak często, jak kibice Arsenalu. Ich klub w każdym z trzech ostatnich sezonów Premier League finiszował na drugim miejscu, przy czym dwa razy był bardzo blisko tytułu. W obu przypadkach lepszy okazała się jednak Manchester City.
Na mistrzostwo Anglii "Kanonierzy" czekają już 22. rok. Do końca sezonu 2025/26 mają jeszcze sześć spotkań do rozegrania w Premier League, czyli jedno mniej od "Obywateli". Jeżeli podopieczni Pepa Guardioli wygrają zaległy mecz z Crystal Palace, różnica punktowa może się zmienić do trzech "oczek". W najbliższej kolejności jest jednak inne ważne spotkanie - już 19 kwietnia obaj kandydaci do tytułu zmierzą się ze sobą bezpośrednio na Etihad Stadium.