Kibic walczył o życie w Gliwicach. Jest reakcja Papszuna
Legia Warszawa po utracie gola w końcówce zremisowała 1:1 z Piastem Gliwice. Po ostatnim gwizdku Marek Papszun skomentował przebieg meczu oraz przede wszystkim wstrząsające zdarzenie na trybunach.
Początkowo wszystko w Gliwicach układało się po myśli stołecznych. Od 7. minuty prowadzili po golu Łukasza Zjawińskiego.
W drugiej połowie mecz musiał zostać przerwany na około godzinę. Kibic na trybunach zasłabł, akcja reanimacyjna na szczęście zakończyła się sukcesem. Poszkodowana osoba została przewieziona do szpitala.
Po wznowieniu gry Legia nie zdołała dowieźć jednobramkowego prowadzenia. W 95. minucie Leandro Sanca strzelił gola na wagę remisu 1:1.
- Mecz w cieniu tragedii. Wszyscy widzieliśmy, co się wydarzyło. Mam nadzieję, że tego człowieka udało się uratować i wszystko będzie dobrze. Specyficzne spotkanie i bardzo przykra sytuacja - powiedział Marek Papszun, cytowany przez portal Legia.net.
- Jeżeli chodzi o samo spotkanie, to na pewno byliśmy dobrze przygotowani i odpowiednio nastawieni. Był to jednak dla nas trudny mecz. Prowadząc, powinniśmy zrobić więcej, żeby go wygrać. Spotkanie było wyrównane i takim wynikiem się zakończyło - dodał.
Legia z dorobkiem 11 punktów jest liderem Ekstraklasy. Jej następnym przeciwnikiem będzie Śląsk Wrocław.