Kibice uczestników mundialu nie mogą wjechać do USA. Problemy tuż przed mistrzostwami

Do rozpoczęcia Mistrzostw Świata 2026 pozostały dwa miesiące. Przypomnijmy więc, jak wygląda sytuacja kibiców kilkunastu krajów, które wywalczyły awans na turniej.
USA pod rządami Donalda Trumpa prowadzą agresywną politykę wizową. Według think tanku Council on Foreign Relations do Ameryki bez większych przeszkód mogą przylecieć obywatele Japonii, Korei Południowej, Australii, Nowej Zelandii, RPA, Arabii Saudyjskiej, Argentyny, Paragwaju, Ekwadoru, Panamy, Meksyku, Kanady i całej Europy z wyjątkiem Bośni.
Kibice reprezentacji z Bałkanów muszą zmierzyć się ze wstrzymanym procesem wizowym. Taka sama sytuacja dotyczy DR Konga, Uzbekistanu, Egiptu, Jordanii, Algierii, Tunezji, Maroka, Ghany, Urugwaju, Brazylii i Kolumbii. A na tym nie koniec.
The Athletic wskazuje, że całkowity zakaz podróży do USA mają obywatele Iranu i Haiti. Częściowo wykluczono przedstawicieli Senegalu, a także Wybrzeża Kości Słoniowej. Obywatele tych państw nie mają szans na oglądanie meczów swoich drużyn na amerykańskiej ziemi.
To szczególnie trudne dla fanów Iranu i Haiti - zespoły te wszystkie mecze fazy grupowej mają zaplanowane właśnie w USA. Iworyjczycy i Senegalczycy na jedno spotkanie wyjadą do Toronto.
Według specjalistów z CFR obywatele krajów ze wstrzymanym procesem wizowym nie powinni mieć problemów z otrzymaniem wizy turystycznej. Zatrzymanie procesów dotyczy bowiem przede wszystkim wiz imigracyjnych.
- Każdy obywatel tych krajów może się jednak spodziewać dodatkowej kontroli - konkluduje Ted Alden z CFR.
Podczas wydawania wniosków wizowych możliwe są bardzo dokładne prześwietlania mediów społecznościowych. Ponadto należy liczyć się ze sporymi kosztami. Posiadacze wiz nieimigracyjnych z krajów takich jak Algieria i Republika Zielonego Przylądka będą musieli wpłacić kaucję w wysokości 15 tysięcy dolarów, aby móc uczestniczyć w meczach w USA.
Rozpoczęcie Mistrzostw Świata 2026 zaplanowano na 11 czerwca.