Klamka zapadła. Duża nowość na Mistrzostwach Świata 2026. Pomysł rodem z USA

Mistrzostwa Świata 2026 będą nietypowe pod wieloma względami. Gianni Infantino ogłosił, że w przerwie spotkania finałowego odbędzie się muzyczne show.
FIFA zaczyna czerpać z rozwiązań znanych z rynku amerykańskiego. Najlepszym dowodem decyzja, jaka zapadła w sprawie finału tegorocznego mundialu. Wszystko wskazuje na to, że możemy przygotować się nad ponad piętnastominutową przerwę.
Między połowami decydującego starcia zapowiedziano przedstawienie muzyczne. To pierwsza taka sytuacja w historii mistrzostw świata. W przypadku Super Bowl jest to jednak tradycja.
- Będziemy angażować wszystkich celebrytów, jakich możesz sobie wyobrazić. Mamy Toma Brady'ego, mamy Shaquille'a O'Neala i innych, którzy wezmą udział w naszych wydarzeniach - zapowiedział Gianni Infantino.
- Pierwszy raz w historii odbędzie się "half time show". Wszystko przy okazji finału zaplanowanego na 19 lipca w Nowym Jorku. Będzie za to odpowiadał Chris Martin - dodał w rozmowie z USMT Only.
Szef FIFA dodał również, że należy się spodziewać występu więcej niż jednego artysty. Martin to lider i wokalista angielskiego zespołu Coldplay. Do największych przebojów grupy należą "Yellow" czy ""Viva la Vida".
Tegoroczny mundial rozpocznie się 11 czerwca.