"Klękajcie narody, brawo". Sypią się pochwały po heroicznym boju Jagiellonii

"Klękajcie narody, brawo". Sypią się pochwały po heroicznym boju Jagiellonii
IMAGO / pressfocus
Jagiellonia po dogrywce odpadła z Fiorentiną w 1/16 finału Ligi Konferencji. Najpierw białostoczanie odrobili jednak trzybramkową stratę z pierwszego meczu. Podopieczni Adriana Siemieńca są chwaleni za swój spektakularny występ na Stadio Artemio Franchi.
Na początku rewanżu Afimico Pululu nie wykorzystał dogodnej okazji. Napastnik zrehabilitował się w 23. minucie, kiedy zanotował ładną asystę przy trafieniu Bartosza Mazurka otwierającym wynik.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Zaczynamy zabawę. Bartek Mazurek na 1:0. Ile znaczył brak Afiego tydzień temu - napisał na gorąco Kuba Seweryn.
- Brawo Jaga, piękna akcja. Chyba udało się zostawić w szatni wynik pierwszego meczu i po prostu spróbować zagrać na maksimum możliwości w najsilniejszym składzie - przyznał Przemysław Michalak z Weszło.
Do przerwy Jagiellonia prowadziła 2:0. Pod koniec pierwszej połowy Mazurek skompletował dublet. Straty z pierwszego spotkania były już blisko odrobienia.
- Gdzieś już to widziałem - napisał Dawid Dobrasz z Meczyki.pl, nawiązując do dwumeczu Fiorentiny z Lechem. "Kolejorz" w pierwszym meczu przegrał 1:4, po czym objął prowadzenie 3:0 w rewanżu. Finalnie "Viola" i tak wywalczyła wtedy awans.
- Dużo farta przy drugim golu, ale w pełni zasłużyła Jagiellonia na prowadzenie 2:0 po pierwszej połowie. Ok, Fiorentina w rezerwowym składzie, ale to była DEKLASACJA - stwierdził Michał Borkowski.
- Niezależnie od tego jak zakończy się ten dwumecz, ogromne ukłony dla Jagiellonii. Za chęci, za pomysł, za odwagę, za podjęcie walki. Z niecierpliwością czekam na drugą połowę - podkreślił Błażej Łukaszewski, dziennikarz Canal+ Sport.
W 50. minucie Jagiellonia odrobiła straty. Niezawodny Mazurek skompletował hat-tricka. Na Stadio Artemio Franchi zapanowalo prawdziwe szaleństwo. W dwumeczu było już 3:3.
- Mazurek! 19 lat i hat-trick z Fiorentiną. I okej, i okej - napisał Piotr Dumanowski z Eleven Sports.
Rewelacyjnie grająca Jagiellonia doprowadziła do dogrywki. W dwumeczu było w tym momencie 3:3.
- Mazurek to jedno, ale Romanczuk… totalny szef w środku pola. Pululu? Skała nie do skruszenia. Generalnie świetna dzisiaj Jagiellonia, także Drachal, który dostał „wędkę” zrobił na boisku dużo pożytecznego. Zaczynamy dogrywkę - napisał na gorąco Błażej Łukaszewski.
W dogrywce Fiorentina trafiła na 4:3 w dwumeczu. Kibiców we Florencji uszczęśliwił Nicolo Fagioli.
- Szkoda. Zabrakło pokrycia strefy przed polem karnym. Ale po coś jest tych czterech napadziorów teraz - opisał Kuba Seweryn.
Na 5:3 w dwumeczu trafił Moise Kean, po czym bramkę kontaktową zdobył Jesus Imaz. Fiorentina dowiozła korzystny wynik do ostatniego gwizdka.
- Wielka Jagiellonia. Szacunek za walkę - podsumował Tomasz Włodarczyk, redaktor naczelny Meczyki.pl.
- Ogromnie szkoda tego pierwszego meczu, kiedy zabrakło Tarasa i Pululu. Ale też trener Siemieniec ogrywa dziś zespół z lig top 5 i w ogóle trudno było uwierzyć w taką szaloną historię. Szkoda Jagi bardzo - przyznał Sebastian Chabiniak z Eleven Sports.
Redakcja meczyki.pl
Adam NowackiDzisiaj · 21:33
Źródło: Twitter

Przeczytaj również