Klęska Ramosa. Wielka transakcja upadła, szokujący zwrot akcji
Sergio Ramos na razie nie zostanie nowym właścicielem Sevilli. Portal ElDesmarque podał, że rozmowy załamały się, ponieważ w ostatniej chwili próbowano zmienić ustalone wcześniej warunki.
Ramos jest wychowankiem Sevilli, to w tym klubie zadebiutował na seniorskim poziomie. Latem 2023 roku wrócił na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan na jeden sezon. W poprzednim roku był zaś zawodnikiem Monterrey.
Od 1 stycznia Hiszpan pozostaje zawodnikiem bez klubu. Chociaż formalnie nie ogłosił zakończenia kariery, wiele wskazuje na to, że nie wróci już na boisko. W ostatnich miesiącach był skupiony na próbie kupna swojej byłej drużyny.
Od dawna wiadomo, że stoi on na czele grupy inwestorów, która chce przejąć Sevillę. Obecni włodarze wstępnie zgodzili się na sprzedaż. W momencie podpisania listu intencyjnego mówiono o tym, że nowi włodarze mają kupić 85% akcji za 440 mln euro.
W hiszpańskich mediach podano, że podczas ostatniego spotkania nagle próbowano zmienić warunki. Ramos i spółka tym razem zaoferowali 220 mln euro za 60% praw do klubu. Propozycja została odrzucona, a rozmowy na tę chwilę zerwano.
- Sevilla nie stanie się własnością Sergio Ramosa i nieokreślonej grupy, która towarzyszyła mu w trwającym od kilku miesięcy procesie. Zainteresowane strony uznały umowę za zerwaną po spotkaniu, podczas którego Ramos wycofał się z wcześniej ustalonego porozumienia. Przedstawił ofertę o znacznie niższej wartości, która została odrzucona. Jeśli nie dojdzie do kolejnego radykalnego zwrotu w negocjacjach, Ramos nie nabędzie andaluzyjskiego klubu - opisał portal ElDesmarque.
Sevilla w minionym sezonie walczyła o utrzymanie. Zakończyła sezon na 13. miejscu w tabeli, mając jeden punkt przewagi nad strefą spadkową.