Kłopoty Ekstraklasowicza, mnóstwo zawodników chce odejść. Mogą kosztować grosze
Motor Lublin utrzymał się w Ekstraklasie, ale klub czeka bardzo wymagające lato. Z drużyną może pożegnać się wielu liderów. Co więcej, kokosów się na nich nie zbije.
Motor już wcześniej poinformował o odejściu Ivana Brkicia. Bramkarz dołączył do Legii Warszawa na zasadzie wolnego transferu. Nowego pracodawcę znalazł też Michał Król, który będzie grał dla Wisły Płock.
Wiadomo także, że z Lublinianami nie będą dłużej związani Arkadiusz Najemski i Filip Wójcik. Obaj odejdą jako wolni zawodnicy. Na tym jednak nie koniec.
Łukasz Olkowicz przekazał, że odejść może Jacques Ndiaye. Skrzydłowy otwarcie nastawia się na transfer w letnim okienku. W minionym sezonie strzelił osiem goli i zanotował dwie asysty w Ekstraklasie.
Klauzule odstępnego znajdują się w kontrakcie Filipa Luberckiego i Bartosza Wolskiego. Pierwszy może przynieść klubowi 1,5 mln euro. Drugi, będący kapitanem, kosztuje znacznie, znacznie mniej.
W umowie Wolskiego zawarto opcję transferu za raptem 100 tysięcy euro. Środkowym pomocnikiem żywo interesuje się GKS Katowice, który już zimą próbował ściągnąć 29-latka.
Teraz pucharowicz znów usiądzie do rozmów i ma bardzo konkretne argumenty, nie tylko finansowe. Odejście Wolskiego byłoby dla Motoru wielkim ciosem. W poprzednich rozgrywkach piłkarz strzelił sześć goli i dorzucił siedem asyst.