Kłopoty Pogby. Prezes Monaco nie gryzł się w język
Paul Pogba zamierzał w Monaco wrócić do gry na wysokim poziomie, ale na razie ma duże problemy z regularną grą. Prezes jego klubu nie ukrywa, że liczył na to, że były mistrz świata da więcej jego drużynie.
Pogba został piłkarzem Monaco latem ubiegłego roku. Miała to być dla niego szansa na odbudowanie kariery po dopingowej banicji, ale rzeczywistość okazała się brutalna. Francuz w tym sezonie rozegrał zaledwie trzy spotkania. Najpierw długo nadrabiał zaległości treningowe, a później zmagał się z kolejnymi kontuzjami.
Ostatnio 32-latek zmagał się z kontuzją łydki. W klubie są bardzo zaniepokojeni rozwojem sytuacji.
- Plan przygotowany dla Pogby nie działa tak, jak tego oczekiwaliśmy. Sam jest bardzo zaniepokojony swoimi problemami. Chce grać więcej - przyznał Thiago Scuro, prezes Monaco.
Kontrakt Pogby obowiązuje do końca czerwca przyszłego roku. Scuro zasugerował, że umowa może zostać rozwiązana przed tym terminem.
- Strony z pewnością mogą usiąść latem i porozmawiać o tym, dokąd to wszystko zmierza. To nie jest jednak odpowiedni moment na tę dyskusję, bo staramy się znaleźć rozwiązanie problemu - powiedział Scuro.
Monaco w tym sezonie gra poniżej oczekiwań. Na półmetku sezonu jest dziewiąte. Do prowadzącego Lens traci aż siedemnaście punktów.