Klopp rozpętał aferę. "Nadal jestem głupi"

Klopp rozpętał aferę. "Nadal jestem głupi"
IMAGO / pressfocus
Niefortunna wypowiedź Juergena Kloppa odbiła się głośnym echem w Niemczech. Niemiec złożył za nią publiczną samokrytykę i przeprosił Juliana Nagelsmanna.
Afera wybuchła podczas meczu otwarcia mundialu. W studiu MagentaTV dyskutowano o składzie reprezentacji Niemiec. - Na szczęście ustala go Julian Nagelsmann. Jeszcze - wypalił Klopp.
Dalsza część tekstu pod wideo
Jego słowa narobiły sporo zamieszania w Niemczech; uznano je za dwuznaczne. Przed meczem z Curacao o komentarz do tej wypowiedzi proszono nawet samego Nagelsmanna. Ten nie dał się jednak wciągnąć w dyskusję.
Niemcy w pierwszym meczu mundialu wygrały z Curacao 7:1, więc był dobry klimat, by wyjaśnić sprawę. W studiu MagentaTV wraz z Kloppem pojawił się Nagelsmann.
- Słowo roku, którego najchętniej bym nie użył, już znalazłem: to słowo "jeszcze". Mógłbym sobie za nie sam wymierzyć policzek. Było już za późno, bo byłem na wizji. Wyrwało mi się to zupełnie mimochodem. Uświadomiłem sobie jedno: pojutrze kończę 59 lat i nadal jestem głupi - tłumaczył się Klopp.
- Jesteśmy całkowicie po waszej stronie. Nie wydarzy się nic, co mogłoby zakłócić waszą pracę - dodał były trener Liverpoolu.
Nagelsmann zareagował na te wyjaśnienia ze spokojem. - Wszystko w porządku - skwitował i na odchodnym przybił piątkę z Kloppem.
Niemcy kolejny mecz na mistrzostwach zagrają w sobotę. Ich rywalem będzie reprezentacja Wybrzeża Kości Słoniowej.

Dyskusja

Przeczytaj również