Advertisement

Klub z Ekstraklasy rozbroił po meczu otwarcia. Zakpił z arbitra [WIDEO]

Klub z Ekstraklasy rozbroił po meczu otwarcia. Zakpił z arbitra [WIDEO]
Twitter Screen
GKS Katowice zabrał głos po meczu otwarcia tegorocznego mundialu. Klub z Górnego Śląska zażartował z arbitra.
W czwartkowy wieczór miał miejsce mecz otwarcia tegorocznych mistrzostw świata. Reprezentacja Meksyku pokonała Republikę Południowej Afryki 2:0.
Dalsza część tekstu pod wideo
W trakcie minionego spotkania arbiter, Wilton Sampaio, pokazał aż trzy czerwone kartki. Z boiska wylecieli reprezentujący przegrany zespół Yaya Sithole i Themba Zwane oraz meksykański obrońca, Cesar Montes.
Zwane został ukarany dopiero po wideoweryfikacji VAR. Arbiter dopatrzył się jego uderzenia w twarz rywala i ogłosił decyzję przez mikrofon. Sęk w tym, że miał spore problemy z językiem angielskim. Znajdujący się w pobliżu Khuliso Mudau nie potrafił go zrozumieć.
Z całej sytuacji postanowił zażartować GKS Katowice. Uczestnik nadchodzących eliminacji Ligi Konferencji zadrwił z lingwistycznych umiejętności sędziego, zachęcając kibiców do kupna karnetów na swoje mecze.
- Po analizie. Mistrzostwa świata są bardzo ważne dla każdego kibica. Mundial jest przecież co cztery lata. Ale najważniejsza jest… "GieKSa". Decyzja jest tylko jedna: kupujcie karnety - miał zdaniem GKS-u powiedzieć arbiter.

Przeczytaj również