Świat sportu nie widział czegoś takiego od ośmiu lat. Klub z Korei Północnej wygrał finał
Kobieca drużyna Neagohyang z Korei Północnej wygrała finał azjatyckiej Ligi Mistrzyń, wygrywając z Belezą 1:0. Sam mecz odbył się na terenie... Korei Południowej.
Mimo że Korea Północna zdecydowanie nie jest państwem, które słynie z sukcesów w piłce nożnej mężczyzn, to znacznie bardziej obiecująco wygląda tam futbol kobiecy. Żeńska drużyna Korei Północnej jest 10. reprezentacją świata według rankingu FIFA, a tamtejsza kadra U17 już drugi rok z rzędu została mistrzem globu.
Zdecydowanie mniej ciekawie wyglądało to na płaszczyźnie klubowej, głównie z tego względu, że kobiece rozgrywki klubowe do niedawna kompletnie nie były w Azji rozbudowane, w przeciwieństwie do męskich. Przełom nastąpił w sezonie 2024/25, w którym zadebiutowała Azjatycka Liga Mistrzyń.
Pierwszą edycję wygrało chińskie Wuhan Jiangda. Druga zakończyła się w tę sobotę, a jej finał został rozegrany w południowokoreańskim mieście Suwon. Tak się złożyło, że o trofeum walczył tam Naegohyang - klub z... Korei Północnej.
Finałowym rywalem zespołu z KRLD była japońska Beleza. Mecz zakończył się skromnym wynikiem 1:0 dla Naegohyang, któremu udało się wywalczyć upragnione trofeum.
- W sobotnim meczu oficjalnie nie było kibiców drużyny gości ze względu na ograniczenia w podróżowaniu między Koreą Północną a Południową. Jednak praktycznie w finale wzięło udział około 1200 członków organizacji społecznych wspieranych przez ministerstwo ds. zjednoczenia w Seulu - zdradził na łamach BBC Sport Romain Molina.
Sam fakt, że piłkarki z Korei Północnej przyjechały na teren Korei Południowej, by rozegrać mecz, był wydarzeniem historycznym. Była to pierwsza od ośmiu lat wizyta północnokoreańskich sportowców na południu. Zawężając statystykę wyłącznie do kobiecych drużyn piłkarskich - pierwsza od 12 lat.
- Powinniśmy bardzo ostrożnie interpretować wizytę piłkarek w Korei Południowej jako oznakę poprawy stosunków między Południem a Północą. Bardziej trafne byłoby wyłącznie postrzeganie tego jako ograniczonych kontaktów Korei Południowej z Północą w ramach międzynarodowego sportu - napisał w raporcie starszy pracownik naukowy w Seulskim Instytucie Zjednoczenia Narodowego Korei, Lee Wootae.