Kluby z Premier League i Ligue 1 chciały Jędrzejczyka. Tak zareagował piłkarz Legii
Mariusz Piekarski od lat jest agentem Artura Jędrzejczyka. Na kanale Foot Truck zdradził, z jakich transferów zrezygnował były reprezentant Polski.
Jędrzejczyk trafił do Legii w 2006 roku. Na początku przygody ze stołecznym klubem był wypożyczany do GKS-u Jastrzębie, Dolcanu czy Korony Kielce. Na stałe opuścił Warszawę tylko raz - przez 2,5 sezonu grał w rosyjskim Krasnodarze.
38-latek mógł zrobić bardziej efektowną zagraniczną karierę. Na przeszkodzie stanęły pech i niechęć do transferów.
- Jędrzejczyk nie lubił zmieniać klubów. Jak przeszedł z Legii do Krasnodaru, to bardzo go polubił. Blisko był temat Schalke, które wtedy grało w pucharach. Niestety złapał kontuzję więzadeł krzyżowych. Ale chyba nie zmartwił się tym Schalke, bo naprawdę podobało mu się w Krasnodarze - opowiadał Piekarski.
- Miałem dla niego Bordeaux… Nie odbierał ode mnie telefonów. Nie chciał tam iść. Wreszcie musiał odebrać, ale powiedział: "Nigdzie nie idę. Albo Legia, albo zostaję w Krasnodarze". W zastępstwie puściłem tam Igora Lewczuka - wspomina agent.
- Kiedyś zainteresowany był nim Sunderland, który grał wtedy w Premier League. Artur nie chciał za bardzo o tym słyszeć - kontynuował Piekarski.
W pewnym momencie Jędrzejczyk wpadł w oko Romie. Był dla niej drugim wyborem do wzmocnienia obrony.
- Zapytałem go, co będzie, jak wskoczy na pozycję nr 1… "Nie. Albo Legia, albo zostaję w Krasnodarze" - mówił Piekarski. - Zawsze jak dzwoniłem, to miałem wrażenie, że pojawiała się adrenalina, ale taka ze strachem w oczach. Nie lubił zmieniać klubów - zakończył.
Oglądaj wywiad z Mariuszem Piekarskim na kanale Foot Truck:
