Kolegium Sędziów reaguje. Tak oceniło anulowanie czerwonej kartki dla bramkarza Lecha

Kolegium Sędziów reaguje. Tak oceniło anulowanie czerwonej kartki dla bramkarza Lecha
screen C+
Kolegium Sędziów PZPN odniosło się do kontrowersyjnej sytuacji z meczu Lecha z Cracovią (0:0) w pierwszej kolejce Ekstraklasy. Według niego Damian Sylwestrzak nie popełnił błędu anulując czerwoną kartkę pokazaną wcześniej Mateuszowi Lisowi.
Do spornego zdarzenia doszło na początku drugiej połowy sobotniego spotkania. Lis wybiegł poza pole karne, by przerwać akcję Cracovii. Można było odnieść wrażenie, że na początku myślał o wybiciu piłki głową, ale ostatecznie cofnął się i ją złapał.
Dalsza część tekstu pod wideo
Sędzia Damian Sylwestrzak pierwotnie uznał, że bramkarz Lecha interweniował już poza polem karnym i dał mu czerwoną kartkę. Decyzję zmienił po interwencji VAR. Łukasz Szczech dał mu sygnał, że Lis złapał piłkę w polu karnym. W tej sytuacji unieważnił karę dla 29-latka.
Końcowe orzeczenie Sylwestrzaka wywołało wielkie emocje i stało się powodem żywej polemiki w mediach społecznościowych. Zdarzeniu przyjrzało się też Kolegium Sędziów PZPN. Według niego ostateczna decyzja była dobra - Lis nie popełnił przewinienia.
- W tej sytuacji istotne jest położenie piłki. Dotknięcie ręką przez bramkarza części piłki, która wystaje poza pole karne, jest traktowane jako przewinienie - przypomina KS PZPN.
- Sędzia VAR analizując dokładnie dostępny materiał wideo ocenił, że dotknięcie piłki – najpierw prawą, a następnie lewą dłonią - miało miejsce wewnątrz pola karnego i nad linią pola karnego, która zgodnie z „Przepisami Gry” do niego należy. Dlatego w tej sytuacji nie doszło do naruszenia „Przepisów Gry”. Stosując protokół VAR w odniesieniu do decyzji związanych z oceną faktów, np. miejsca przewinienia (punktu kontaktu z ręką), miejsca zdarzenia (w polu karnym lub poza nim), wideoweryfikację wykonuje sędzia VAR. Taka sytuacja nie wymaga od arbitra boiskowego obejrzenia powtórki na monitorze - wyjaśniono.
KS PZPN nie zaprezentowało jednocześnie materiałów, które mogłyby rzucić na tę sytuację nowe światło. W swojej analizie posiłkuje się zapisem telewizyjnych powtórek. Te dla wielu osób są niejasne.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 10:57
Źródło: pzpn.pl

Przeczytaj również