Kolejna porażka Atletico w La Liga. Sensacyjna wpadka ekipy Simeone

Stawiane w roli faworyta Atletico Madryt znów zawiodło i nieoczekiwanie uległo Sevilli 1:2 w La Liga. Dla drużyny prowadzonej przez Diego Simeone była to trzecia porażka z rzędu w lidze.
Atletico Madryt wpadło w mały kryzys w La Liga i przegrało dwa ostatnie mecze. Gigant uległ Realowi Madryt (2:3) oraz Barcelonie (1:2).
W sobotę podopieczni Diego Simeone musieli pokonać kolejną bardzo wymagającą przeszkodę. Ich rywalem w meczu wyjazdowym była Sevilla. Zasłużony klub chciał poprawić swoją sytuację w tabeli. Przed rozpoczęciem 31. kolejki La Liga zajmował 15. miejsce.
Zgodnie z przewidywaniami Sevilla postawiła bardzo trudne warunki i wyszła na prowadzenie już w 10. minucie. Po pewnie wykonanym rzucie karnym na listę strzelców wpisał się Akor Adams.
Atletico nie złożyło broni i jeszcze przed zejściem na przerwę doprowadziło do remisu. Do siatki trafił Javier Bonar, który debiutował w La Liga. 20-latek uciekł spod krycia obrońców i strzelił na 1:1.
Kiedy wydawało się, że Atletico wskoczyło na właściwe tory, znów zostało zaskoczone przez Sevillę. W doliczonym czasie pierwszej połowy prowadzenie dał Nemanja Gudelj. Pomocnik znakomicie odnalazł się w polu karnym i wykorzystał wrzutkę z rzutu rożnego.
Sevilla mogła pójść za ciosem i w 58. minucie podwyższyć na 3:1. Do strzału doszedł Isaac Romero, jednak uderzył tylko w słupek.
Tak dogodnych sytuacji brakowało dziś po stronie Atletico. Podopieczni trenera Simeone, którzy wyszli na to starcie bez Juliana Alvareza, Antoine'a Griezmanna czy Giuliano Simeone, byli kompletnie bezzębni w ataku. Finalnie musieli uznać wyższość Sevilli i przegrali 1:2.