Kolejna wpadka Widzewa! Nie złamał Cracovii, wisi nad strefą spadkową

Kolejna wpadka Widzewa! Nie złamał Cracovii, wisi nad strefą spadkową
Artur Kraszewski / pressfocus
Widzew Łódź znów zanotował potknięcie przed własną publicznością. Podopieczni Igora Jovicevicia tylko zremisowali z Cracovią 0:0 i ponownie zbliżają się w kierunku strefy spadkowej PKO BP Ekstraklasy.
W ubiegłym tygodniu Widzew Łódź odniósł pierwszy triumf w rundzie wiosennej PKO BP Ekstraklasy. Drużyna prowadzona przez Igora Jovicevicia pokonała Wisłę Płock 2:0. Tym razem mierzyła się z Cracovią.
Dalsza część tekstu pod wideo
Od pierwszych minut starcia gra toczyła się cios za cios. Na zablokowany strzał Mateusza Praszelika niecelnym uderzeniem odpowiedział Emil Kornvig. Nieco groźniej zrobiło się przy próbie Mateusza Klicha. Na posterunku był jednak Bartłomiej Drągowski, który wybił na rzut rożny.
Wraz z upływem czasu coraz bardziej konkretny próbował być Widzew. W obu sytuacjach pomylił się jednak Mariusz Fornalczyk. W międzyczasie Andy Zeqiri został zaś zatrzymany przez Gustava Henrikssona.
Wydawało sie, że strzelecka niemoc po obu stronach zostanie przełamana w 37. minucie. Po świetnym dograniu od Oskara Wójcika do siatki trafił Kahveh Zahiroleslam. Jego radość nie trwała jednak długo. Atakujący Cracovii został złapany na ofsajdzie. Gola anulowano.
Na przerwę oba zespoły schodziły przy wyniku 0:0. Jeśli ktoś miał nadzieję na to, że przebieg starcia zmieni się w drugiej odsłonie, mógł się czuć rozczarowany. Zamiast bramek doszło do przerwania meczu. Gęsty dym wywołany przez race sprawił, że sędzia musiał wstrzymać grę.
Po wznowieniu starcia w dogodnej sytuacji znalazł się Fornalczyk. Po raz kolejny został jednak skutecznie zablokowany przez Henrikssona. Chwilę później bardzo dobrze interweniował Sebastian Madejski.
Widzew Łódź zremisował finalnie z Cracovią 0:0 i znów musi drżeć o sytuację w tabeli. Jego przewaga nad strefą spadkową to dwa punkty.
Mimo uniknięcia porażki "Pasy" nie mają powodów do zadowolenia. W doliczonym czasie gry kontuzji barku doznał Wiktor Bogacz. Nowy nabytek Cracovii nie był w stanie kontynuować tego spotkania. Na murawie pojawiły się nawet nosze, lecz sam udał się za linię boczną.
Piotr - Sidorowicz
Piotr SidorowiczWczoraj · 22:46
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również