Kolejny klub blisko spadku z Premier League! Aston Villa niemal zbłaźniła się w końcówce meczu

Kolejny klub blisko spadku z Premier League! Aston Villa niemal zbłaźniła się w końcówce meczu
News Images / pressfocus
Burnley poniosło kolejną porażkę, przegrywając z Nottingham Forest 1:4 (1:0), przez co przybliżyło się do spadku z Premier League. Z kolei Aston Villa z Mattym Cashem w składzie po szalonej końcówce pokonała Sunderland 4:3 (2:1).

Nottingham Forest - Burnley

Dalsza część tekstu pod wideo
Sytuacja obu zespołów w trwającym sezonie nie wygląda kolorowo. Zarówno jeden, jak i drugi walczą o pozostanie w Premier League. W gorszym położeniu znajduje się będące w strefie spadkowej Burnley. Z kolei jeszcze przed pierwszym gwizdkiem Nottingham zajmowało lokatę gwarantującą utrzymanie.
Od samego początku zespoły szły łeb w łeb. Sęk w tym, że z obu stron brakowało groźniejszych akcji. Boiskowy krajobraz zmienił się dopiero pod koniec pierwszej połowy. Nottingham otrzymało dwa szybkie ciosy.
Najpierw w starciu z rywalem ucierpiał podstawowy obrońca "The Reds", Murillo. Brazylijczyk nie był w stanie kontynuować spotkania i został zmieniony przez Cunhę. Chwilę później Burnley zdobyło pierwszą bramkę. Quilindschy Hartman odnalazł centrą po ziemi Ziana Flemminga, który trafił do siatki.
Nottingham nie zamierzało się poddawać, co w końcu przyniosło efekty. W 62. minucie Morgan Gibbs-White wykorzystał błąd defensywy rywali i strzałem z bliskiej odległości doprowadził do wyrównania.
W 69. minucie Burnley popełniło kolejny błąd, tracąc piłkę na własnej połowie. Do futbolówki w końcu dopadł Omari Hutchnison, który popędził skrzydłem i dośrodkował w kierunku Gibbsa-White’a. Kapitan Nottingham oddał precyzyjne uderzenie z woleja, zapewniając swojemu zespołowi prowadzenie.
W 77. minucie wydawało się, że jest już po wszystkim. Ryan Yates posłał centrę na głowę Gibbsa-White'a, który skompletował hat-tricka w zaledwie kwadrans. Po jego trafieniu Nottingham Forest wygrywało 3:1. W doliczonym czasie gry Igor Jesus ustalił wynik starcia, strzelając na 4:1.

Aston Villa - Sunderland

Aston Villa rozpoczęła niedzielne spotkanie z wysokiego C i już w drugiej minucie po składnej akcji otworzyła wynik rywalizacji. John McGinn posłał centrę na głowę Olliego Watkinsa, który z bliskiej odległości okazał się nieomylny.
Odpowiedź Sunderlandu była natychmiastowa. Zaledwie pięć minut później Noah Sadiki odnalazł Christophera Rigga, który strzałem z pierwszej piłki pokonał Emiliano Martineza. Było już 1:1.
Zespoły nie zwalniały tempa. W 15. minucie Amadou Onana stanął przed świetną szansą na zdobycie bramki. Ostatecznie piłka po jego strzale odbiła się od poprzeczki, nie dając Aston Villi prowadzenia.
Sunderland starał się budować akcje, lecz nie potrafił wypracować dogodnych sytuacji strzeleckich, a rywale w dalszym ciągu nie odpuszczali. W 36. minucie Ian Maatsen posłał centrę na głowę Watkinsa, który skompletował dublet.
Przed przerwą dobrą okazję miał jeszcze Sadiki, lecz zabrakło mu skuteczności. Na początku drugiej połowy jego niewykorzystana okazja zemściła się na Sunderlandzie. W 46. minucie Watkins podał do Morgana Rogersa, który strzelił na 3:1.
Przez kolejne minuty nie działo się zbyt wiele. Sytuacja zmieniła się dopiero pod koniec spotkania. Sunderland doprowadził w końcu do remisu. W 86. oraz 87. minucie do siatki trafili Trai Hume i Wilson Isidor.
Aston Villa zdołała jeszcze uratować swój honor. W doliczonym czasie gry Tammy Abraham wykorzystał błąd obrońców i strzelił na 4:3, ustalając końcowy rezultat. Matty Cash zaliczył występ bez większej historii.
Filip - Węglicki
Filip WęglickiDzisiaj · 16:58
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również