Kolejny piłkarz odchodzi z Jagiellonii. Nie wróci już do klubu

Letnie okienko przyniesie prawdziwą rewolucję w Jagiellonii Białystok. W niedzielę z klubem pożegnał się Toki Hirosawa. Japoński skrzydłowy, choć kilka razy zasiadł na ławce rezerwowych, nie zanotował debiutu.
Zaraz po zakończeniu sezonu z Jagiellonii Białystok odeszło aż sześciu piłkarzy. Zespół opuścili Andy Pelmard, Bartłomiej Wdowik, Samed Bazdar, Nahuel Leiva, Alex Pozo, a także Miłosz Piekutowski.
W piątek oficjalna strona byłego mistrza Polski ogłosiła ponadto, że jedynie do 30 czerwca stanowisko dyrektora sportowego będzie zajmował Łukasz Masłowski. Media donoszą, że poszukiwania jego następcy już trwają. Jednym z faworytów ma być Jarosław Gambal.
Wygląda jednak na to, że nie jest to koniec zmian w zespole. Do klubu nie wróci również Toki Hirosawa. Japoński piłkarz przebywał ostatnio na wypożyczeniu w KKS Kalisz. Po jego zakończeniu rozpocznie jednak poszukiwania nowego pracodawcy. W niedzielę sam o tym poinformował.
- Jestem naprawdę wdzięczny obu klubom. Jagiellonia dała mi szansę na grę w Polsce, poznałem wiele osób, dostałem dużo pomocy i zyskałem duże doświadczenie. Od moich kolegów z drużyny, personelu i trenerów nauczyłem się wielu rzeczy. Rozwinąłem się jako osoba i zawodnik. Dziękuję bardzo. Jestem naprawdę szczęśliwy i dumny, że mogłem grać dla tego klubu - napisał Hirosawa na Instagramie.
Japończyk pożegnał się również z KKS-em Kalisz. Wiele wskazuje na to, że już niedługo dowiemy się, gdzie zagra w nadchodzącym sezonie.
Hirosawa przez większość przygody w Białymstoku bronił barw rezerw. Kilka razy zasiadł na ławce w "jedynce", ale nie doczekał się debiutu.