Kolorowy ptak oczarował mundial. Nie uwierzycie, ile goli strzelał ten bramkarz

Neonowe stroje, kiepskie warunki fizyczne i ofensywne usposobienie - to określenia pasujące do legendy reprezentacji Meksyku. Bramkarz Jorge Campos był jedyny w swoim rodzaju i bez wątpienia zapisał się na kartach historii.
Jorge Campos urodził się w Acapulco i w młodości pasjonował się surfingiem. Pływanie na desce było częścią jego DNA. W pewnym momencie życia słynnego dziś Meksykanina pojawiła się również piłka nożna.
Mimo filigranowej postawy - mierzył 169 centymetrów i ważył około 70 kilogramów - Campos grał na pozycji bramkarza. Ojciec piłkarza bał się o jego zdrowie, przez co stawiał go między słupkami.
Meksykanin marzył jednak o strzelaniu goli, często opuszczając własną szesnastkę. Dalekie wyjścia zakorzeniły się w jego stylu gry i przetrwały aż do seniorskiej kariery. Co ciekawe, drobny golkiper niekiedy był wystawiany na szpicy.
Pierwszym profesjonalnym klubem Camposa było UNAM Pumas. Golkiper związał się z nim, mając 22 lata, gdy rolę pierwszego bramkarza pełnił Adolfo Rios. Trenerzy nie zamierzali degradować go do roli zmiennika, dając mu szansę na grę w polu. Meksykanin odpłacił się kilkunastoma zdobytymi bramkami.
W swoim drugim sezonie Campos był już klubową "jedynką". Mimo to nie zrezygnował ze swoich dalekich wyjść, czasami podłączając się do akcji kolegów. Golkiper nadrabiał słabe warunki fizyczne dużym sprytem. Dzięki oryginalnemu stylowi został doceniony przez selekcjonera kadry, Cesara Menottiego, i wywalczył debiutanckie powołanie.
Meksykanin zagrał w Copa America w 1993 roku oraz na mistrzostwach świata, które odbyły się w kolejnym roku. W trakcie mundialu w Stanach Zjednoczonych zaprezentował się z niezłej strony.
Campos zwracał uwagę nie tylko swoim stylem gry. Surfer z Acapulco gustował w neonowych strojach, w których wybiegał na murawę. Ich produkcją zajmowała się firma z jego rodzinnego miasta, Aca Sport, na czele której stał Daniel Rios.
Krzykliwe stroje stały się znakiem rozpoznawczym piłkarza. Golkiper ubierał koszulki z kołnierzykami w różowo-pomarańczowo-żółtych barwach, na których umieszczano charakterystyczne romby. Każdy młody bramkarz z Meksyku marzył, żeby wyglądać jak Campos.
- Zawsze podobał mi się design, marketing i wszystko to działo się bardzo naturalnie. Nigdy nie szukałem czegoś innego. Chciałem czuć się komfortowo, nosić coś, co mi się podobało i co przypominało mi surfing w Acapulco, na plaży - mówił Campos dla Bolavip Mexico.
W trakcie mundialu w 1994 roku Meksyk wygrał swoją grupę i awansował do 1/8 finału, w której musiał uznać wyższość czarnego konia turnieju, Bułgarii. Tym samym Campos pożegnał się z wielką imprezą, lecz neonowe stroje zostały z nim na kolejne lata.
Golkiper grał w krzykliwych koszulkach na mistrzostwach świata w 1998 roku oraz w Pucharze Konfederacji, który rok później zakończył się zwycięstwem jego kadry. Ostatni mecz w reprezentacji zanotował w 2003 roku, zostając jedną z jej legend. Bronił narodowych barw w prawie 130 spotkaniach.
Campos spędził lwią część klubowej kariery w ojczyźnie. Poza występami w UNAM Pumas grał także w Atlante, Cruz Azul, Tigres UANL oraz Puebla FC. Zanotował również krótkie epizody w amerykańskich LA Galaxy i Chicago Fire. Łącznie strzelił 35 goli - 34 dla UNAM i 1 dla Atlante. W 2004 roku odwiesił rękawice na kołek.