Kołtoń chce zmian w kadrze. Skreślił pięciu piłkarzy. "Kopara mi opadła"

W mediach pojawia się coraz więcej informacji o tym, że Jan Urban może zostać zwolniony z posady selekcjonera reprezentacji Polski. Roman Kołtoń z Prawdy Futbolu wskazuje na potrzebę przeprowadzenia zmiany pokoleniowej. Uważa, że w drużynie narodowej nie ma już miejsca dla kilku zawodników.
Według Przeglądu Sportowego Onet Cezaremu Kuleszy nie spodobało się to, że Urban nie pojechał na tegoroczne mistrzostwa świata. Grali w nich nasi rywale z Ligi Narodów - Szwecja oraz Bośnia i Hercegowina.
Posada selekcjonera ma zależeć przede wszystkim od jesiennych wyników w LN. Zdaniem Romana Kołtonia te nie są jednak ważne. Znacznie istotniejsze są zmiany, do jakich według dziennikarza musi dojść w drużynie narodowej.
- Naprawdę - jeśli chcemy prowadzić poważną dyskusję o reprezentacji Polski, to najważniejsze jest zupełnie coś innego. Czy jest pomysł na tę drużynę na najbliższe 2 lata - Liga Narodów (dywizja B), eliminacje EURO i finały EURO. Pomysł taktyczny, personalny, ale także przez odmianę tej kadry, nadanie jej zupełnie innej mentalności - stwierdził Kołtoń.
- To co pojawiło się w mojej polemice z maja z selekcjonerem. "A kto ci powiedział, że Bereszyński już nie będzie grał w kadrze - jak znajdzie klub i będzie w formie, to go powołam". Kopara mi opadła… - wspominał.
Kołtoń bez ogródek wymienił kilka nazwisk, które jego zdaniem powinny bezpowrotnie pożegnać się z drużyną narodową. Poruszył też temat Roberta Lewandowskiego.
- Trzeba rozpocząć grę o przyszłość - już bez Bereszyńskiego, Kapustki, Wszołka, Piotrowskiego, może i Kędziory. Kilku innych też wymaga dyskusji, choćby nic niewnoszący Kozłowski - podkreślił.
- Lewandowski? Joker, jeśli chce. Tyle że też jasno trzeba postawić sprawę - Robert jesteś do dyspozycji przez 2 lata, ale bez mrugnięcia okiem i nie krzywisz się, gdy siedzisz na ławie. Nie ma czasu na fochy - zakończył.