"Kompletna bzdura". Ancelotti nie wytrzymał ws. Realu
Carlo Ancelotti w rozmowie z The Athletic ocenił problemy trapiące Real Madryt. Obecny selekcjoner Brazylii skomentował niezbyt dobrą sytuację swojego byłego klubu.
W 2024 roku Real Madryt prowadzony przez Carlo Ancelottiego zdobył mistrzostwo Jiszpanii i Ligę Mistrzów. Ostatnie dwa sezony nie były już tak udane. Carletto, Xabi Alonso i Alvaro Arbeloa mieli problemy z wyprowadzeniem zespołu na prostą.
Zdaniem Włocha głównym zadaniem "Królewskich" będzie odbudowa zwycięskiej mentalności. Zwrócił on uwagę na to, że w ostatnim czasie z klubu odeszło wielu weteranów, którzy imponowali klasą nie tylko na boisku, ale też w szatni. Nowe pokolenie musi zastąpić dawnych mistrzów.
- Real Madryt musi się odbudować. W ostatnich latach stracił kilku naprawdę ważnych piłkarzy - Casemiro, Toniego Kroosa, Luką Modricia, Karima Benzemę, Nacho. Atmosfera w drużynie jest ważna. Tworzą ją zawodnicy, którzy mają najwięcej charakteru, cech przywódczych, osobowości. Real potrzebuje czasu, aby odbudować to środowisko, które przyniosło drużynie tyle sukcesów. To nie jest problem jakości piłkarskiej. Trzeba znaleźć odpowiednią równowagę - powiedział Ancelotti na łamach The Athletic.
66-latek poruszył też temat władzy, jaką piłkarze Realu mają na Bernabeu. Doświadczony trener zdecydowanie nie zgadza się z tym, że w klubie panuje samowolka.
- Nie, to nie jest tak, że piłkarze Realu robią, co chcą. To bzdura, kompletna bzdura. Kiedy tam byłem i pojawiał się jakiś pomysł, zawsze dyskutowałem z piłkarzami, żeby zobaczyć, czy się zgodzą, czy nie. Nawet przed finałem Ligi Mistrzów. Kiedy mam pomysł, piłkarze muszą być jego częścią. To nieprawda, że Real nie ma strategii. Mieliśmy też strategię i to bardzo dobrą, kiedy w ciągu czterech lat wygraliśmy dwa razy Ligę Mistrzów - dodał.
Obecnie Ancelotti przygotowuje się do mistrzostw świata. W fazie grupowej Brazylia zagra z Marokiem, Haiti i Szkocją.