Kompromitacja Newcastle. Tak źle w tym sezonie jeszcze nie było

Newcastle United poniosło pierwszą porażkę w tym sezonie. "Sroki" przegrały w słabym stylu z Leeds United 1:4 (0:3).
Na początku sierpnia Newcastle United objął nowy szkoleniowiec. Na czele zespołu stanął Matthias Jaissle. Przed poniedziałkowym starciem "Sroki" prezentowały się pod jego wodzą całkiem nieźle - zanotowały trzy zwycięstwa i dwa remisy.
Starcie z Leeds United rozpoczęło się dla Newcastle fatalnie. Już w 19. minucie nowy nabytek klubu, Nico Gonzalez, z powodu urazu musiał opuścić boisko. Niedługo później drużyna Jaissle straciła pierwszą bramkę.
W 32. minucie Ao Tanaka huknął sprzed pola karnego. Piłka odbiła się od Lewisa Mileya, co zmyliło Lukasa Hornicka, który skapitulował. Zaledwie dwie minuty później było już 2:0. Leeds wykorzystało błąd w rozegraniu rywali. Szansę nie zmarnował Dominic Calvert-Lewin.
Leeds zdołało strzelić kolejnego gola jeszcze przed przerwą. W doliczonym czasie pierwszej połowy Calvert-Lewin miał nieco szczęścia, wykiwał rywala, a następnie podwyższył prowadzenie swojego zespołu.
W drugiej części meczu Leeds nie zdejmowało nogi z gazu. W 59. minucie Noah Okafor zdecydował się na natychmiastowe uderzenie i trafił w prawy słupek, ostatecznie zdobywając bramkę.
Newcastle zdołało odpowiedzieć dopiero w 90. minucie. Po centrze Valentino Livramento kilku zawodników minęło się z piłką. Finalnie futbolówka wylądowała pod nogami Bazoumany Toure, który zdobył bramkę honorową.
Ostatecznie Leeds pokonało Newcastle 4:1 i zameldowało się w czołówce Premier League. Na ten moment z dorobkiem ośmiu punktów zajmuje trzecie miejsce w tabeli. Dla "Srok" była to pierwsza porażka w tym sezonie.