Kompromitacja niedawnej gwiazdy Ekstraklasy. Trzy mln euro i zero goli. Już go wykopali

Kompromitacja niedawnej gwiazdy Ekstraklasy. Trzy mln euro i zero goli. Już go wykopali
IPA / pressfocus
Jego przygoda w PKO BP Ekstraklasie była krótka i intensywna. Filip Stojilković wyrósł na gwiazdę Cracovii i szybko zdecydował się na transfer. Trafił do Włoch, gdzie zawiódł na całej linii.
Filip Stojilković przed wyjazdem zagranicę spędził długie lata w ojczyźnie. W 2023 roku ruszył w końcu na podbój Niemiec, gdzie nie szło mu najlepiej. Dwa lata później z Darmstadtu za 500 tysięcy euro wykupiła go Cracovia.
Dalsza część tekstu pod wideo
Snajper miał wymarzony debiut nad Wisłą. W meczu pierwszej kolejki sezonu 2025/26 PKO BP Ekstraklasy jego zespół rozgromił Lecha Poznań 4:1, a on sam odegrał kluczową rolę w triumfie. Zdobył bramkę i asystował przy trafieniu Ajdina Hasicia.
W kolejnych spotkaniach Szwajcar dalej prezentował wybitną dyspozycję. Dużo strzelał, będąc talizmanem "Pasów". W swoim 12. występie dla klubu po zdobyciu bramki ucałował nawet klubowy herb - wydawało się, że kibice będą mieć z niego dużo radości.
Jak się później okazało, była to ostatnia bramka Stojilkovicia w barwach klubu z Krakowa. Napastnik nie trafił do siatki w siedmiu kolejnych spotkaniach i podjął niespodziewaną decyzję. Postanowił odejść z Cracovii.
"Pasy" ubiły na Szwajcarze świetny interes. Pod koniec stycznia sprzedały go do beniaminka włoskiej Serie A, Pisy, za trzy miliony euro. Snajper wyjechał z Polski po zaledwie siedmiu miesiącach, w których zaliczył 19 występów, zdobył siedem bramek i zanotował trzy asysty.
Przenosiny Stojilkovicia do Włoch okazały się ogromnym niewypałem. Jego zespół grał fatalnie, a on zawodził. W debiucie piłkarza Pisa przegrała z Sassuolo 1:3. Napastnik spędził na murawie 21 minut i miał znikomy wpływ na grę.
Przez resztę sezonu Szwajcar zagrał jeszcze w 12 meczach. Gdy znajdował się na boisku, Pisa zanotowała 11 porażek i jeden remis. Zakończył rozgrywki, spędzając na murawie 659 minut w 13 spotkaniach. W ich trakcie ani razu nie trafił do siatki. Jego klub z hukiem spadł do Serie B, zajmując ostatnie miejsce w tabeli.
Włoscy działacze nie zamierzał dalej stawiać na Stojilkovicia i chcieli, żeby ten odbudował się w innym klubie. Niedawno Szwajcar został wypożyczony do końca sezon do rumuńskiego Rapidu Bukareszt. W jego umowie znalazła się opcja wykupu.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Polska Piłka", w którym wspominamy m.in. piłkarzy biegających niegdyś po polskich boiskach, pamiętne mecze ligowe i przedstawicieli Ekstraklasy w Europie, a także nieco zapomniane już kluby z naszego kraju.
Filip - Węglicki
Filip WęglickiDzisiaj · 09:00
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również