Kompromitujący spadek z 2. Bundesligi. Drużyna Polaka zawaliła po całości
Fortuna Duesseldorf przegrała 0:3 z Greuther Fuerth w ostatniej kolejce 2. Bundesligi. Tym samym klub, który w ostatnich kilku latach był blisko awansu do elity, spadł na trzeci poziom rozgrywkowy w Niemczech.
Dla obu drużyn był to mecz o "być albo nie być". Przed ostatnią kolejką obie drżały o spadek - stawką było miejsce w barażu o utrzymanie, w którym czekało już Rot-Weiss Essen.
Miejsce to po 37 meczach sezonu przysługiwało Fortunie, która miała trzy punkty przewagi nad przedostatnim w tabeli Fuerth. Zespołowi z Duesseldorf zwycięstwo w tym meczu mogło dać nawet całkowitą ucieczkę ze strefy spadkowej.
Podopieczni Alexandra Ende zawiedli jednak na całej linii. Już w drugiej minucie Fuerth wyszło na prowadzenie dzięki bramce Felixa Klausa. W 16. minucie było już 2:0 ze względu na samobójcze trafienie Eliasa Egouliego.
Po pół godzinie gry do siatki trafił także najlepszy strzelec tego sezonu 2. Bundesligi, Noah Futkeu. 23-latek sprawił, że już w pierwszej połowie Fortuna przegrywała aż trzema bramkami.
Po przerwie wcale nie było lepiej. W 73. minucie Futkeu mógł mieć dublet, ale jego gol został nieuznany ze względu na spalonego. Fortuna zaś nie trafiła do siatki ani razu - przegrała 0:3, spadając na przedostatnie miejsce w tabeli. Oznacza to, że sezon 2026/27 spędzi w trzeciej lidze niemieckiej.
To druzgoczący wynik, biorąc pod uwagę poprzednie sezony Fortuny w 2. Bundeslidze. Klub, którego barw obecnie broni Polak Marcel Lotka, przez trzy lata z rzędu był bliski awansu do elity. W 2023 roku zajął czwarte miejsce w lidze, w 2024 przegrał baraż o awans z Bochum (3:0, 0:4), a w 2025 skończył na szóstej pozycji, z pięcioma "oczkami" straty do play-offów.
Greuther Fuerth dzięki okazałemu zwycięstwu zagra z Rot-Weiss Essen dwumecz o utrzymanie na zapleczu.