"Koncert jakiegoś psa". Były trener Widzewa nie wytrzymał po głośnej decyzji

"Koncert jakiegoś psa". Były trener Widzewa nie wytrzymał po głośnej decyzji
Artur Kraszewski / pressfocus
Żalgiris Kowno walczy o awans do Ligi Mistrzów. Domowy mecz nie odbędzie się jednak na stadionie klubu, co rozwścieczyło Zeljko Sopicia.
Po odejściu z Widzewa Łódź Zeljko Sopić wrócił do Chorwacji. Odpowiadał tam za wyniki Osijeku, ale po trzynastu spotkaniach dano sobie spokój. Szkoleniowiec wyjechał więc na Litwę.
Dalsza część tekstu pod wideo
Chętny okazał się Żalgiris Kowno, a dotychczasowe cztery mecze okazały się sukcesem (dwa zwycięstwa, dwa remisy). Obecnie klub walczy o awans do Ligi Mistrzów.
Litwini przeszli już I rundę, a w II zmierzą się z Klaksvikiem. Pierwsze spotkanie, zaplanowane na 21 lipca, odbędzie się na Islandii. Drugie, które ma ruszyć 29 lipca, na Litwie, ale... nie w Kownie.
Mecz musiał zostać przeniesiony ze stadionu Żalgirisu z powodu koncertu Pitbulla. Amerykanin ma wystąpić 30 lipca. Decyzja o przeniesieniu spotkania na obiekt w Janowie nie spodobała się Sopiciowi.
- Wiem, że nie zagramy na naszym stadionie. Powodem jest koncert jakiegoś psa albo kogoś takiego - wypalił trener, nawiązując do pseudonimu Armando Christiana Pereza.
Redakcja meczyki.pl
Adam NowackiDzisiaj · 17:43
Źródło: A Spor

Przeczytaj również