Koniec masakry Legii. Pierwsza wygrana od września, ucieczka ze strefy spadkowej

Legia Warszawa zdołała wygrać w lidze pierwszy raz od września! Stołeczni pokonali Wisłę Płock 2:1 (1:0) na własnym stadionie i uciekli ze strefy spadkowej.
Początek spotkania wcale nie należał do Legii. To Wisła, która przecież woli grę z kontry, prowadziła spotkanie. Gospodarze mieli zaś sporo kłopotów, ale Płocczanom brakowało konkretów.
Mieli natomiast pecha. Uraz szybko złapał Lecoeuche, którego zmienił Kun. W 32. minucie Legii udało się trafić do siatki rywali. Leszczyński wypluł przed siebie wbitą piłkę, co wykorzystał Adamski. Nowy napastnik doskoczył i z bliska pokonał golkipera Wisły (szczegóły TUTAJ).
Niedługo później mógł podwyższyć Urbański, lecz tym razem Leszczyński interweniował skutecznie. Jeszcze lepszą paradą popisał się Hindrich, bramkarz Legii wzorowo zatrzymał Niarchosa. Do przerwy Legia prowadziła, ale wcale nie zachwycała swoją postawą.
Po zmianie stron Warszawiacy wyglądali nieco lepiej. Tym razem jednak to oni byli nieskuteczni, co wykorzystała Wisła. W 73. minucie starania gości spuentował Nowak. Środkowy pomocnik wyskoczył i idealnym uderzeniem głową dał remis. Taki wynik nie utrzymał się zbyt długo.
"Nafciarze" cofnęli się zbyt szybko, co wykorzystała napierająca Legia. W 83. minucie dośrodkowanie Recy spadło na nogę wprowadzonego chwilę wcześniej Chodyny, który kropnął z ostrego kąta. Leszczyński nie miał szans na odbicie tej piłki.
W końcówce Wisła zdominowała gospodarzy. Problemem okazało się tworzenie sytuacji. Dogodnych szans zwyczajnie zabrakło. Dzięki temu Legia zdołała wygrać 2:1 (1:0), co jest jej pierwszym triumfem za kadencji Papszuna i pierwszym w lidze od... września.