Kontrowersja w Betclic 1 Lidze. Sędzia wyjaśnił sytuację [WIDEO]
![Kontrowersja w Betclic 1 Lidze. Sędzia wyjaśnił sytuację [WIDEO]](https://pliki.meczyki.pl/original/628/6a02fd8b76631.jpg)
W poniedziałkowym meczu Śląska Wrocław z ŁKS-em Łódź doszło do kontrowersji. W sieci wyjaśnił ją sędzia VAR spotkania Tomasz Listkiewicz.
W poniedziałkowy wieczór Śląsk Wrocław zremisował 2:2 z ŁKS-em Łódź w meczu 32. kolejki Betclic 1 Ligi. Tym samym wciąż nie mógł przypieczętować promocji do PKO BP Ekstraklasy.
W 35. minucie doszło do kontrowersji. Michał Rosiak i Krzysztof Fałowski starli się w polu karnym. Wydawało się, że arbiter podyktuje rzut karny dla Śląska. Tak się ostatecznie nie stało.
Po konsultacji z sędziami VAR Mateusz Piszczelok podyktował rzut wolny dla ŁKS-u. Decyzja spotkała się z oburzeniem w sieci, wobec czego niebawem wyjaśnił ją arbiter VAR spotkania Tomasz Listkiewicz.
- Wiem, że to są trudne sytuacje, które budzą sporo kontrowersji i niezrozumienia, jednak od dobrych kilku lat tego typu starcia są, zgodnie z wytycznymi, oceniane jako faul zawodnika, który był dalej od piłki, wstawił nogę poprzecznie w stosunku do kierunku poruszania się rywala. Proszę zobaczyć załączone ujęcie z kamery ustawionej na 16. metrze. To obrońca podbiega do piłki, porusza się swoim torem i chce zagrać piłkę, a napastnik robi daleki wypad lewą nogą, którą wstawia pomiędzy poruszającą się naturalnie stopę rywala a piłkę. Zawodnik w białej koszulce ani nie próbuje zagrać piłki (proszę zobaczyć na ostatnią klatkę filmu, noga napastnika wyraźnie idzie w stronę nóg rywala, a nie piłki), ani jej osłonić (w takim przypadku musiałby zdążyć wyraźnie wejść ciałem przed przeciwnika, nie można bowiem "osłaniać" piłki, której się nie ma pod kontrolą). Nie wypada mi i nie powinienem oceniać innych sytuacji, nawet wypowiadając się o tej z wczoraj nagiąłem chyba nieco zasady, jednak uznałem, że sympatycy, słusznie, narzekają na zbyt małą otwartość środowiska, zbyt mało komunikacji z naszej strony, warto zatem spróbować wyjść z otwartą przyłbicą - napisał w social mediach.
- W czasie zimowych szkoleń pokazywaliśmy tego typu sytuacje piłkarzom i tłumaczyliśmy, jaka metodologia oceny nas obowiązuje. Mieliśmy w tej rundzie już zdarzenia z tej "szufladki" (chociażby odwołany karny dla Widzewa w starciu z GKS-em Katowice), zawsze rozmawiamy z zawodnikami, oni znają obowiązujące zasady rozstrzygania takich starć. Nie wszystkim (w tym nie wszystkim sędziom) to się oczywiście podoba, jednak kryteria są znane wszystkim uczestnikom rozgrywek i stosowane w stosunku do wszystkich, a to jest najważniejsze - dodał.
Po poniedziałkowym starciu Śląsk plasuje się na drugiej lokacie w tabeli Betclic 1 Ligi. ŁKS zajmuje piątą pozycję. Liderem jest pewna awansu i zakończenia rozgrywek na pierwszym miejscu Wisła Kraków.