Dwie kontrowersje w meczu Arsenalu. Arteta nie wytrzymał [WIDEO]

Dwie kontrowersje w meczu Arsenalu. Arteta nie wytrzymał [WIDEO]
Screen/X
W pierwszej połowie meczu pomiędzy Arsenalem oraz Burnley doszło do dużej kontrowersji w polu karnym gości. Po starciu z rywalem wywrócił się Bukayo Saka, lecz arbiter nie dopatrzył się przewinienia. Mikel Arteta nie mógł uwierzyć w decyzję zespołu sędziowskiego.
Arsenal jest o krok od tytułu mistrza Anglii. Na dwie kolejki przed końcem sezonu Premier League miał dwa punkty więcej od Manchesteru City.
Dalsza część tekstu pod wideo
Zespół z The Emirates mógł przybliżyć się do wielkiego sukcesu w meczu z Burnley. Długo nie potrafił jednak skruszyć defensywy spadkowicza.
W 35. minucie zrobiło się gorąco w "szesnastce" gości, gdy ustawionego tam Bukayo Sakę dojrzał Kai Havertz. Niemiec dograł do reprezentanta Anglii, lecz ten nie zdołał oddać strzału na bramkę.
Dobrą interwencją popisał się Lucas Pires. Boczny obrońca Burnley w ostatniej chwili wyłuskał piłkę, przewracając przy okazji Sakę. Piłkarze lidera Premier League od razu zaczęli domagać się rzutu karnego.
Gwizdek arbitra jednak milczał. Po chwili do akcji wkroczył nawet system VAR, lecz powtórki nie wykazały przewinienia na graczu Arsenalu. Decyzja sędziego wyprowadziła z równowagi Mikela Artetę. Hiszpan szalał przy linii bocznej, nie zgadzając się z reakcją Paula Tierneya.
Dwie minuty później The Emirates i tak oszalało z radości. Do siatki trafił Havertz. Na przerwę "Kanonierzy" schodzili z prowadzeniem 1:0.
Sytuacja z pierwszej połowy nie była jedyną kontrowersją w tym meczu. W 68. minucie z boiska mógł wylecieć wspomniany już Havertz. Niemiec w bardzo ostry sposób potraktował Lesleya Ugochukwu. Sędzia ukarał go żółtą kartką, choć rywale domagali się wykluczenia.
Piotr - Sidorowicz
Piotr SidorowiczDzisiaj · 21:51
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również