Kontuzja ważnego piłkarza Górnika. Fatalne wieści przed el. do LM
Jarosław Kubicki nie dokończył meczu z Lechem Poznań. W pierwszej połowie pomocnik doznał kontuzji ręki. W efekcie opuścił boisko.
Lepszego początku meczu o Superpuchar Polski piłkarze Górnika Zabrze nie mogli sobie wyobrazić. Już w 14. minucie na 1:0 trafił Maksym Chłań.
Na odpowiedź Lecha Poznań czekano niespełna kwadrans. Do remisu 1:1 doprowadził Antoni Kozubal. Nie był to jednak koniec emocji. Chwilę później bliski pokonania bramkarza był też Patrik Walemark.
Coraz większa przewaga "Kolejorza" nie była jedynym zmartwieniem Górnika. Tuż przerwą kontuzji ręki doznał Jarosław Kubicki. Pomocnik padł na murawę po starciu z rywalem i zaczął krzyczeć z bólu.
Do piłkarza momentalnie podbiegły służby medyczne. Po upływie kilku chwil 30-latek stanął nawet na nogach, lecz finalnie nie był w stanie kontynuować starcia. W 40. minucie musiał opuścić boisko.
Miejsce byłego zawodnika m.in. Jagiellonii Białystok na murawie zajął Bastien Donio. Tuż przed zejściem na przerwę obejrzał zaś żółtą kartkę.
Uraz odniesiony przez Kubickiego jest fatalną informacją z uwagi na zbliżający się mecz w ramach II rundy el. Ligi Mistrzów. Już 21 lipca piłkarze Górnika Zabrze zagrają na wyjeździe z Fenerbahce.