Kosecki wypalił o transferze Lewandowskiego. "Powodzenia, muszę zjeść kiełbaskę"

Robert Lewandowski w przyszłym tygodniu zjawi się w Chicago i zostanie zaprezentowany jako piłkarz tamtejszego Fire. W rozmowie ze Sport.pl jego ruch ocenił Roman Kosecki.
Po wielu latach gry w topowych europejskich klubach "Lewy" postanowił spróbować sił poza Starym Kontynentem. Jego transfer odbił się szerokim echem w USA.
- Amerykanie uwielbiają show, splendor, gwiazdy. Wszyscy tutaj skorzystają: MLS, Chicago, Robert, jego rodzina, wszyscy będą na pewno zadowoleni - przyznał Kosecki w rozmowie ze Sport.pl.
- Amerykanie wiedzą, że jest Lewandowski, jest showman, jest człowiek, który grał w najlepszych klubach świata i na to przyjdą. Chicago Fire zyska też nowych fanów - ocenił.
Były reprezentant Polski jednocześnie nie ukrywał jednak, że nuży go już temat transferu Lewandowskiego. Nie dziwi go wybór piłkarza.
- Powtarzam jak ktoś do mnie dzwoni - Roman, Robert Lewandowski jest w Chicago - No i bardzo dobrze, powodzenia, cześć, muszę zjeść kiełbaskę - wypalił.
- Nie chce mi się już tego komentować, natomiast ja rozumiem media i staram się czasami coś wypocić nowego. Jest to fantastyczne miasto, jezioro Michigan. Kupi sobie jacht, będzie sobie pływał w wolnej chwili, popłynie do Kanady i z powrotem - zakończył.