Kosecki zaapelował do polskich klubów. Poszło o młodych zawodników. "Zastanówcie się chłopy"

W ostatnim meczu reprezentacji Polski zagrało dwóch zawodników poniżej 20. roku życia. Roman Kosecki uważa, że może być jeszcze lepiej, o ile kluby z Ekstraklasy staną się odważniejsze.
Jan Urban zaskoczył przy okazji spotkania z Albanią. W pierwszym składzie wyszedł 19-letni Filip Rózga. Po zmianie stron na boisku zameldował się 17-letni Oskar Pietuszewski, który zastąpił właśnie zawodnika Sturmu.
Byli to jedyni zawodnicy poniżej 20. roku życia, którzy tego dnia zagrali dla biało-czerwonych. Jednocześnie byli elementem wąskiej grupy piłkarzy powołanych przez Jana Urbana, a kwalifikujących się do U23. Do tej kategorii łapią się jeszcze Arkadiusz Pyrka, Jakub Kamiński oraz Jan Ziółkowski.
Czy w przyszłości będzie lepiej? Według Romana Koseckiego tak, ale duża odpowiedzialność w tej materii spoczywa na barkach włodarzy i sztabów szkoleniowych Ekstraklasy.
- Do prezesów klubów Ekstraklasy: dawajcie tym chłopakom młodym grać, bo to jest przyszłość tej reprezentacji. Mówię o tym tyle, bo są ci chłopcy, tylko trzeba dać im grać. Wy w Ekstraklasie działacie też dla dobra polskiej piłki - rzucił w programie Kosa na Kosę.
- Jak ja patrzę, ilu gra Albańczyków, którzy później przyjeżdżają do nas i grają, to naprawdę, zastanówcie się, chłopy, prezesi. Dla kogo wy gracie? Tylko dla siebie, tylko dla swojej mamony? W młodzieżówce też jest kilku chłopaków, którzy już pukają do kadry narodowej - podkreślił.
W tym sezonie Ekstraklasy najmłodszy skład wystawił Widzew. Średnia wieku w "jedenastce" na spotkanie z Cracovią (0:1) wyniosła 24 lata. Od początku zagrało wtedy trzech Polaków U23.